Tereny Valfden > Dział Wypraw

W poszukiwaniu zaginionego słowa

<< < (26/46) > >>

Funeris Venatio:
- A to nie ten bimbrownik, co go ten wampir złapał w kanałach złapał? Nie wiem szczerze...

Lucas Paladin:
Bimbrownik? Wampir go znalazł? Drago? Co tu się dzieje.. Lucas przyswoił sobie nowe wiadomości i podziękował strażnikowi za pomoc. Chciał się dokładnie przyjrzeć drzewu, o którym wspominał strażnik i które być może widział w swojej wizji. Za dużo było pytań, za mało odpowiedzi. Udał się więc na plac i tam postanowił jej poszukać. Podejrzewał, że to sekta Orwella stoi za jego porwaniem. A słowo być może odnajdzie się tam, gdzie drzewo.

Funeris Venatio:
Drago dotarł na plac niepokojony przez nikogo. Kilka kamiennych ław, przy których zasiadali ludzie spotykający się na plotki, ambona do przemówień, proporce, sztandary - standard. A na środku wielkie kamienne drzewo. Identyczne jak te, które Lucas widział w swojej wizji z wioski.

Lucas Paladin:
Jest i pierwszy realny trop. Drzewo. Paladyn zastanawiał się co tak naprawdę powie mu rzeźba. Była identyczna jak ta w wizji, a jednocześnie to tylko twór ludzki. Tam, wszystko było prawdziwe. Być może jakieś słowo pozwoli mu odkryć jego tajemnicę. Słowo go szukało, to które zaginęło. Musiał więc pozwolić się mu odnaleźć. Zbliżył się do rzeźby, dotknął jej i wyszeptał, tak, aby tylko ono go słyszało.
- Oto jestem.

Funeris Venatio:
Nic się niestety nie stało. Miejscowy bard zachichotał tylko, gdy zobaczył, jak jakiś rycerz modli się do drzewa. Tak to przynajmniej z jego strony wyglądało.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej