Tereny Valfden > Dział Wypraw
W poszukiwaniu zaginionego słowa
Funeris Venatio:
Zanim jeszcze Lucas opuścił nieciekawe pomieszczenie, w którym się znajdował, usłyszał skrzeczącą mewę i gwar ludzi. Otworzył drzwi frontowe i ujrzał morze. Port i statki. Miasto nie było duże, ale zdecydowanie znajdowało się nad brzegiem morza.
Lucas Paladin:
Miasto portowe. Gdzie ja jestem do cholery? Utamin również było portem, być może aż tak daleko go nie wywiało. Postanowił to sprawdzić. Udał się dziarskim krokiem w kierunku miasta, licząc, że tym razem nie czekają go już żadne niemiłe niespodzianki. A przynajmniej tym razem zamierzał być o wiele bardziej ostrożny.
Funeris Venatio:
Gdy Lucas wyszedł na uliczki, ujrzał zbocze, nad którym zbudowano miasto. Zbocze bardzo znajome, które jakoś tak niedawno widział. Miał stuprocentową pewność, że znajduje się w tej samej mieścince, tylko przeniesiono go do innej dzielnicy.
Lucas Paladin:
Paladyn był wściekły. Tyle czasu zmarnowane, a on nie dość, że nie znalazł żadnej wskazówki dotyczącej artefaktu, poza niezrozumiałą wizją staruszki. A na domiar złego dał się jeszcze podejść jak dziecko nieznanym sprawcom i utknął w martwym punkcie. Szczęście w nieszczęściu takie, że chociaż nie wywieziono go poza Utamin. Postanowił zrobić spacer po dzielnicy, ale potrzebował orientacji. Rozejrzał się po okolicy i ruszył wypatrując najbliższego strażnika, który byłby w stanie udzielić mu informacji.
Funeris Venatio:
Ano stał taki po drugiej stronie ulicy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej