Tereny Valfden > Dział Wypraw
W poszukiwaniu zaginionego słowa
Lucas Paladin:
Lucas dokładnie jednak przeszukał ciało swojej ofiary. Chciał sprawdzić, czy nie kryje jakiś kluczy do pomieszczeń, w których mógł być przetrzymywany jego sprzęt. Kiedy już to zrobił, przywdział jego pancerz, sprawdził, czy nie posiada broni i udał się na górę, skąd przyszedł tajemniczy jegomość.
Funeris Venatio:
Trudno powiedzieć, żeby "przyszedł", no ale... W każdym razie żadnych kluczy bandzior przy sobie nie miał. A Lucas, gdy wspiął się po drabince wyżej, ujrzał pomieszczenie magazynowe. Masa beczek i worków ze zbożem. Było jasno i mroźno, więc był to pewnie poranek. Lucas na stole dostrzegł cały swój ekwipunek, nawet grzywny się zgadzały. Widocznie jeszcze nie zdążyli tego rozparcelować.
Lucas Paladin:
Uśmiech pojawił się na twarzy paladyna pierwszy raz od czasu pojmania, a kompletnie nie wiedział ile go minęło. Zabrał więc pieniądze, przywdział pancerz, przytwierdził broń do pasa i przeciągnął głęboko, aby rozruszać nieruchome przez jakiś czas kości. Teraz musiał się dowiedzieć kto za tym stoi i dokonać na nim gniewu Zartata. A być może i za ich pomocą wykonać powierzone mu zadanie.
Funeris Venatio:
Jakie Lucas miał plany? Nikt nie wiedział.
Lucas Paladin:
Plany były proste i oczywiste. Opuścił swoje niedoszłe więzienie i rozjerzał się po okolicy. Chciał dokładnie wiedzieć gdzie się obecnie znajduje, jak daleko do Utamin i kim byli Ci, którzy na niego napadli. Musiał więc poznać teren, aby zdecydować, w którą stronę iść.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej