Tereny Valfden > Dział Wypraw
Poza granicami
Anette Du'Monteau:
Elf gwizdnął a wtedy gdzieś z lasu wyłoniła się dwójka ludzi. Nosili podobne stroje lecz bez masek i nieco lepiej opancerzone.
-Chłopcy, weźcie skrzynie od pana i pójdziemy za nim. Mężczyźni posłuchali i podnieśli skrzynie. -Ci goście mnie też irytowali od pewnego czasu. Jednak wolałem poczekać nieco żeby zobaczyć co tutaj w ogóle robią. Dzięki temu może się dowiemy.
Samir:
- Ci tutaj przyszli na wymianę, przedtem skasowałem poprzednią grupę, tamci mieli pieniądze, ci mieli dostarczyć towar. Z tego, co pamiętam, ci od skrzyni nazywają się Górskie Węże - mówił mauren, gdy spokojnym krokiem szli w stronę miasta.
Anette Du'Monteau:
-Faktycznie jest taka grupa, która ostatnio się zadomowiła niedaleko. Ale zgaduje że to nie koniec problemów a dopiero ich początek. Trzeba będzie się dowiedzieć co to jest i zacząć działać. - skomentował elf. -Doprowadzimy się do Kruczego Wału, a potem będziesz musiał sobie radzić sam. Służba nie drużba.
Samir:
- Jasne, rozumiem, i tak dzięki za pomoc, sam bym tego nie zaniósł.
Anette Du'Monteau:
Droga wam mijała na zwykłych pogawędkach i ewentualnym szukaniu nowych ścieżek przez las. W końcu znaleźliście się na granicy terenu gdzie drzewa zostały wycięte. To oznaczało że byliście już w pobliżu muru.
-Możecie wracać chłopcy. Poradzę sobie już wraz z tym panem. Teraz sam elf chwycił za skrzynie a jego ludzie wrócili między drzewa. Pomógł ci zanieść skrzynie niemal pod samą bramę. -Teraz przekaż wszystko komu trzeba. A tak przy okazji to uważaj na siebie następnym razem. Czasem łatwo zginąć w tych okolicach. Sam domyślasz się czemu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej