Tereny Valfden > Dział Wypraw

Na drodze ku zrozumieniu - Kenshin

<< < (7/40) > >>

Kenshin:
- Dzięki i do zobaczenia. Powiedział znów i opuścił karczmę, aby lepiej się przyjrzeć całemu zbiegowisku. Jak mówił oberżysta, przed karczmą rozpoczęli się zbierać osobniki, którzy chcieli iść do lasu szukać prawdopodobnie trufli. Na zewnątrz dało się zauważyć kilku zbrojnych dla ochrony i tych, których spotkał w stodole gdzie razem spali oraz, gdzie zostali uśpieni zaklęciem snu. Akurat z nimi chciał na ten temat porozmawiać i opowiedzieć, co się wczoraj wydarzyło. Jednakże musiał wpierw dostać się do grupy wypadowej.

- Witajcie. Zawołał w stronę zebranych. - Wiem, że podróżujecie do lasu w celu zbierania trufli. Mogę się z wami zabrać?.

Progan:
Jeden z krasnali zmierzył Cię wzrokiem
- A Ty chłopcze też na trufle? My już mamy kompanię, nie potrzeba nam więcej, a i dzielić się już mamy z kim. Tedy jeśli też chcesz na trufle, to mus Ci iść z kimś innym.
Odezwał się efl
- Ten pan wszak chciał się zabrać, prawda? Mowy być nie może o wzięciu pana do ekipy, ale podrzucić to pana możemy.
- Jak tam chcesz, Ygas - warknął krasnal - Ale żeby nie było na mnie!

Kenshin:
Ork podrapał się, po głowie gdy doszło do rozmowy. Kopania wydawała się wręcz nie realna, ale jednak chcieli okazać pomocną dłoń, no przynajmniej elf. Krasnolud, jak to krasnolud nie był ufny do wielu osób a i dzielić się nie chciał truflami. Toż to, można określić jako czysto krwisty krasnolud. Najpierw jednak należało się przywitać. - Jestem Kenshin. Powiedział do przyszłych kompanów. - Można by rzec, że spotkaliśmy się już wcześniej. Nie wiem, czy poznaliście ale to ja wszedłem wczoraj do szopy, aby przespać się na sianie. Skończył całe przedstawienie, więc pora była ruszać. - Skoro mogę to się z wami zabiorę. Kto prowadzi?.

Progan:
- Ja - odezwał się siedzący na wozie niski jegomość. Miał szpiczaste uszy, przenikliwe oczy i wielki nos. Był niski, krasnalowi sięgał do ramion. Nie był ani krasnalem, ani niziołkiem.

Kenshin:
Ork odwrócił się do głosu mówiącego "Ja". Spojrzał na dość nietypową postać ni to niziołka, ni krasnoluda. Jednak na takiego typowego nie wyglądał, ani nawet na mieszańca tych dwóch ras. Co jest grane?. Zastanowił się spoglądając w jego przenikliwe oczy zbliżając się do wozu, na który powinien wsiąść. - Mogę zapytać o ile, Cię to nie urazi, ale jestem ciekaw jaką rasę przedstawiasz?.. Jak dla mnie wyglądasz dość nietypowo.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej