Tereny Valfden > Dział Wypraw

Gnoić leszczy

<< < (49/54) > >>

Evening Antarii:
-Wiesz gdzie mieszka, albo gdzie można go spotkać? A skoro ty nigdy nie widziałeś jego twarzy, oznacza to, że on też nosi jakąś maskę czy coś? Czy po prostu nie byłeś "godzien" by go widzieć?- to były tylko moje domysły. Ale zawsze lepiej spytać.

Funeris Venatio:
- Dwie strony jednej ściany. Słyszysz, ale nie widzisz, więc nie rozpoznasz - postępuję tak z każdym, bezpieczniej. I to on znalazł mnie, nie ja jego, więc nie wiem jak do niego dojść. Imię usłyszałem przypadkiem, jak jakiś jego sługus się do niego odzywał.

Dragosani:
Była jeszcze jedna informacja, którą chciał poznać Drago. Właściwie tylko dla powiększenia swojego ego, bo przecież w tej chwili miał tak niewielkie.
- Jeszcze jedno... na ile wycenił moje życie? - zapytał. Kiedyś słyszał, ze w razie pościgu wyznaczono by nagrodę w wysokości piętnastu tysięcy grzywien. Ciekaw był, czy podrożał. Nigdy nie wiadomo kiedy się może taka informacja przydać.

Funeris Venatio:
- Za Ciebie? 16000. Tylko wtedy nie wiedziałem, że masz mutację. I kumpli w Bractwie, albo w domu Tacticus. Mój wywiad nieco zawiódł... - Ostatnie już było powiedziane tak przykrym tonem, że aż dwójce kompanów mogło się zrobić nieco głupio.

Dragosani:
Wampir skrzywił mordkę. Oczywiście akurat taka wieść nie wpłynęła nic, a nic na jego ego. Pewnie Wasap podał cenę w innej, droższej walucie. Na pewno!
- No odrobinę. Szczególnie, że nie kryłem się z mutacją - powiedział, tak aby nieco pognębić Wasapa. A niech ma, będzie takie tanie zlecenia przyjmował! - Ale dobra, powiedziałeś trochę, więc przeżyjesz - zapewnił. - Ale... - przerwał na chwilę, aby nieco napięcie zwiększyć. Ta dramaturgia!
- Aresh iaash! - Wampir rzucił zaklęcie Paraliżu. Tak zamiast wiązania Wasapa, równie skuteczne. A nawet skuteczniejsze. - Przeżyjesz, ale trafisz do paki. Sam rozumiesz, jakbym cię ot tak puścił mógłbyś mieć głupie pomysły z zebraniem większej ekipy i ponownym atakiem. - Zrobił minę w stylu "Sam rozumiesz, takie życie". - Eve, dawaj zawiniemy go w dywan, aby się w oczy nie rzucał, jak będę go niósł przez miasto! - zwrócił się do rycerzycy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej