Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiony konwój
TheMo:
Themo ułożył się wygodniej i przymknął oczy.
-W końcu mogę odpocząć. Powiem, że lekko nuży mnie ta podróż. Pośpiesz konia, chciałbym już zdać raport komisarzowi.
Jego czujność już całkiem osłabła i zasnął. Zmęczenie dało się w końcu we znaki. Poprzednią noc to on powoził i nie zmrużył oka. Spał tak mocno, że nawet trzy asteroidy i Meaneb nie obudziłyby go.
Nawaar:
- Dobrze wiesz, że ona mocniej nie pociągnie. Powiedział do Thema. Koń starał się najlepiej jak mógł, ale do Atusel wciąż było daleko i większość kompanów już ułożyła się do snu. Dhampir rozglądał się na lewo i prawo mocno trzymając lejce.
Canis:
Po wielu dniach wyprawy dotarliście do Atusel.
- Dobra chłopaki. Dzięki za podwiezienie mnie. - Powiedział Enord i przeskoczył przez burtę wozu i zniknął w gęstwinie ludzi za bramami Atusel, nie zdarzyliście zareagować, gdy rozmył się i nie było po nim śladu w tłumie ludzi.
Nawaar:
Dhampir nie miał zamiaru się rozglądać, za nieznajomym mu człowiekiem. Teraz najważniejsze było zdać raport komisarzowi i zwrócić konia. Dlatego najpierw podjechali do komisarza. - Zostawcie go. Jedziemy najpierw do komisarza. Oznajmił towarzyszą ziewając i już ostatkiem sił dał wyraźny znak szkapie, że ma jechać a ta posłusznie ruszyła do domu komisarza. Długo to nie trwało, kiedy rankiem podjechali pod jego dom.
TheMo:
Jakaż była jego radość, kiedy ujrzał mury miasta portowego i poczuł chłodną bryzę znad wody. To go natychmiastowo rozbudziło. Przez ostatnie dni powoził na zmianę z Silvasterem. Gdy tylko zbliżyli się do bram miasta ich tymczasowy kompan postanowił szybko się pożegnać. Themo chciał go złapać za koszulę gdy wyskakiwał, ale było już za późno.
-Ciekawe, czy go spotkamy jeszcze.
Dhampir zaprowadził konia z wozem pod sam komisariat. Themo zsiadł z wozu i zdjął z niego cały złom. Dał go do potrzymania Thoranowi a sam wskoczył na miejsce woźnicy.
-Jadę odprowadzić wóz.
Pognał już wymęczoną szkapę w stronę stajni, gdzie czeka należny jej odpoczynek. Gdy już dotarł na miejsce zszedł z wozu i podszedł do stajennego.
-Witam. Oddaję szkapę z wozem. Płaciłem z góry 175 grzywien za 5 dni. Ile się należy dopłaty?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej