Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zaginiony konwój

<< < (37/44) > >>

Nawaar:
Dhampir miał rzeczywiście dość tej całej wycieczki, więc postanowił podać rozwiązanie. - Mi tam odpowiada twoja teoria, ale powinniśmy wspólnie to przegłosować. Kto jest za tym, żeby wrócić do Atusel ręka do góry. Dhampir podniósł dłoń w oczekiwaniu na resztę. Chciał zgarnąć całą kasę oddać należność Themowi i w końcu mieć to za sobą. Zabił kilka wampirów i to w całej tej podróży mu się podobało.

Thoran:
- Spokojnie Silva, schowaj rękę i złap lejce bo jeszcze wypierdolimy się na prostej drodze...a za wóz będziemy musieli zwrócić. - odpowiedziałem do dhampira po czym zwróciłem się do naszego tajemniczego gościa.
- Czyli mówisz, że powinniśmy stawiać prywatę ponad ład i porządek współczesnego świata ? Przecież nie może tak być, że spokojnie podróżujący ludzie będą znikać wraz ze swoimi towarem, sprzętem dobytkiem. - stwierdziłem.
-  Jeżeli mamy znać lepiej sytuację to dlaczego nie powiesz nam po co tym wampirom żelazo i co naprawdę stało się z tym wozem. Może Georga to nie interesuję jak twierdzisz, ale dajmy na to moja wrodzona ciekawość domaga się odpowiedzi. - dodałem.
- Hmm co Cię łączy z naszymi nocnymi łowcami, wampirami ? Pracujesz dla nich ? Czy znasz może te oto słowa: My wierni czystości, my czyści w wierze istnienia, my czystości świat oddamy. Brud spłynie kroplą krwi z kącika ust naszych, a wam śmierć przyniesie noc. Wy, którzy tędy przechodzicie, sczeźniecie w blasku księżyca, nadszedł dzień oczyszczenia - wypowiadając ostatnie słowa miałem nadzieję, że niczego nie pominąłem, ani nie pomyliłem...

Nawaar:
Dhampir oczywiście złapał za lejce nie chciał dodatkowo płacić za wszelakie uszkodzenia pojazdu, a potem pokiwał głową i powiedział do Thorana.
- Ja jestem tego samego zdania, co Enord.Od dbania tego, co dzieje się na trakcie powinno zainteresować bractwo świtu. Oni są od pilnowania porządku na całej wyspie nawet tutaj. Thoranie, może pomyliłeś organizację?. Zapytał zdumiony Silva do reszty pytań nie miał obiekcji, bo również go zaciekawiły.

Thoran:
- Chyba się nie zrozumieliśmy. Nasza grupa podjęła się zadania powierzonego przez komisarza. W chwili obecnej jesteśmy jakimiś tam ochotniczymi strażnikami, ALE nasza trójka reprezentuje pewne ugrupowanie najemników. A za co się płaci takim drużynom ? Za wykonanie przedstawionego zadania, za rozwiązanie problemu, odnalezienie przyczyny. Nie zaś za okłamywanie swego pracodawcy i bumelanctwo. Wtedy nadszarpniemy swoją wiarygodność w mieście. Wszak nie tylko my będziemy znać "prawdę". - pospieszyłem z wyjaśnieniami.

Nawaar:
- To wiele wyjaśnia. Stwierdził na słowa Thorana, który elegancko wyjaśnił. Pozostała jeszcze decyzja Thema i odpowiedź strażnika. Wóz cały czas zmierzał w kierunku Atusel.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej