Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiony konwój
TheMo:
Uznał, że chyba przyszła pora powiedzieć o dziwnym spotkaniu, ale wcześniej wziął od Thorana tablicę i podał ją nadzorcy.
-Znaleźliśmy to przy spalonym wozie. Tamten został niedawno napadnięty, gdyż drewno było jeszcze gorące. Co ciekawe, wokół nie było żadnych śladów walki. Tylko ta dziwna tablica.
Nawaar:
Dhampir nie wychylał się z gadką, o tablicy ani o wydarzeniach z przed kilku godzin. Wolał, żeby to Themo mówił. Sama tablica również była ciekawa, bo było dużych niewiadomych których trzeba było się dowiedzieć. Sama mowa ogólna mówiła, jakby o sekcie ale jeszcze pozostały dwie. Jedna w dracońskim, a druga w starowampirycznym. Jeżeli uda się jakoś połączyć te dwie wypowiedzi, być może uda się rozszyfrować trzecią bez konieczności tłumacza, który z pewnością okazałby się wampirem.
Canis:
- Ten dracoński tekst jest słowo w słowo identyczny w brzmieniu i znaczeniu, co w mowie wspólnej, podejrzewam, że starowampiryczny i to coś dalej też znaczy to samo. Ktoś pewnie chciał dać możliwość zrozumienia każdemu, który się na to natknie.
Nawaar:
- Cholera. Oznajmił krótko na wieść, że ten tekst jest taki sam jak w wspólnej mowie. - Szczerze spodziewałem się jakieś zagadki, a tu to samo o jakieś sekcie. Jednak miał do zadania jedno pytanie a raczej dwa. - Zarządco słyszałeś, może o lidze cienia?, oraz co mówi panu nazwisko Du'Monteau?.
TheMo:
Przytaknął głową. Ponownie. Trzeba dowiedzieć się kilku rzeczy i iść rozruszać pozostałe mięśnie.
-Właśnie, napotkane wampiry mówiły coś o lidze cienia. I chcieli porwać Silvastera, oczywiście nie wydaliśmy kompana wrogom. Rasa może i jak każda inna, ale nie zwykli bandyci.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej