Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zaginiony konwój

<< < (21/44) > >>

Nawaar:
- Hahahahaha!. Dhampir najprawdziwiej w świecie zaśmiał się, a potem zrobił się poważny. - Stawaj!. Wykrzyknął i zwolnił mechanizm kuszy, którą już wcześniej miał przygotowaną. Silva celował bełtem w jej brzuch, a następnie zeskoczył z wozu i dobył srebrnego miecza. Teraz uważnie zaczął się rozglądać dookoła siebie, bo to będzie jego druga jak się wydaję poważna walka z wampirem.

Canis:
Cleur odbiła pocisk za pomocą sztyletu. (Umiejętność odbijania pocisków)

Trójka nietoperzy zrobiła puff i stanęła tuż przed Cleur zasłaniając ci drogę.

3x Wampir kłusownik

- Nie bądź głupi wybryku natury.

Powiedział jeden z trójki. Cała trójka chwyciła za rękojeść miecza, jednak nie wyciągnęli ich, dając ci czas na zaprzestanie ataku. Są w odległości 10 metrów.

TheMo:
Themo zszedł z wozu. Dla bezpieczeństwa położył dłoń na rękojeści, by być gotowym do obrony.
- Spokojnie. Silva w ten sposób odrzucił twoją propozycję. Nie ma powodu by psuć tą piękną noc.
Mówił łagodnie i z wymuszony uśmiechem. Chciał złagodzić sytuację, gdyż Cleur nie powiedziała im wszystkiego, czego chcą. A i tak szkoda by było ranić takie ładne ciało.

\\ jest noc tak?

Nawaar:
Dhampir odwrócił się w stronę Thema. - Może jeszcze mnie zwiąż i oddaj mnie bez walki. Następnie rozpędził się w stronę trójki wampirów oczywiście trzymając w ręku srebrny miecz. W tym czasie cała trójka wyciągnęła swoje miecze. Wiedzieli już, że Silve będą musieli wziąć siłą do swoich chorych rytuałów. Dhampir wiedział, że walka z trójcą będzie ciężka, a towarzysze mu nie pomogą, więc musiał walczyć pojedynczo z każdym przeciwnikiem oczywiście o ile będzie taka możliwość. Dlatego najpierw doskoczył do tego w środku już srebrne ostrze miało zatopić się w czaszce nietoperka, ale ten zdążył wyciągnąć broń i zablokować atak. Zgrzyt metalu o metal rozniósł się, po otoczeniu. Dhampir i wampir spojrzeli sobie w oczy na sekundę, bo dwójka przyjaciół krwiopijcy już wymierzali ciosy w ciało bękarta. Silva pochylił się i upadł na plecy, a ostrza przecięły jedynie powietrze. Dhampir leżąc na plechach zrobił przewrót do tyłu, aby uniknąć trzeciego ostrza wampira stojącego pośrodku. Teraz kucając metr od oprawców, Silva postanowił dobyć jeszcze sztyletu aby zwiększyć jeszcze swoje szanse obecnie mógł jedynie zablokować ataki i tak uczynił, gdy cała trójca ruszyła z trzech kierunków, ale na szczęście dhampira jeden był szybszy od pozostałych i pierwszy zadał cios. Silva dzielnie uniósł miecz i zablokował jego klingę, aby następnie wbić mu srebrny sztylet w łydkę. Ostrze sztyletu bez większych problemów przebiło pancerz i zatopiło w nodze. Srebrna broń paliła cały czas to miejsca dając czas na szybką reakcję i uniknięcie następnych ataków parki krwiopijców. Silva obalił rannego wampira przewracając się na niego i uciekając od ostrzy pozostałych przeciwników. Będąc w dosiadzie spojrzał mu jeszcze w oczy widać było obrzydzenie i nienawiść do mieszańców, a potem Silva szybkim ruchem wbił mu srebrny miecz w głowę. Ostrze pięknie dotarło do mózgu dziecięcia nocy kończąc jego żywot. Dhampir oczywiście znów zrobił przewrót wyrywając miecz, ale tym razem w bok ostatecznie unikając ataku pozostałej, przy życiu dwójki wampirów i oddalając się na dystans dwóch metrów. Teraz czekał na ich ruch, bądź ruch towarzyszy.     

2x Wampir kłusownik

TheMo:
Themo tylko wzdychnął widząc reakcję towarzysza. Chciał załagodzić sytuację, ale nie zostawi kumpla w potrzebie. Tak więc zacisnął dłoń i wyciągnął swój miecz. Ruszył tuż za Silvem, który już wykonywał taniec. Szybko rozpoczął swój i wziął sobie jednego z wampirów jako towarzysza. Wykorzystał to, że reszta była zajęta. Mając na uwadze warunki oraz przeciwników tylko z jednym będzie ciężko, a co dopiero z dwoma. Stanął między jednym z wampirów a sprzymierzeńcem blokując jego broń. Stale  odbiły się od siebie i walczący szybko przeszli do następnego ataku. Wampir próbował pchnięcia, a człowiek szykował się do kontry, by najpierw poznać styl przeciwnika. Udało mu się odbić ostrze wymierzone w serce i dzięki temu wroga broń minęła go kilka milimetrów od boku. W ten sposób kłusownik został nieco wytrącony z równowagi i poleciał nieco do przodu. Themo wykorzystał tą sytuację. Zgiął wolną dłoń w pięść i zdzielił nią wampira z całej siły wykorzystując ruch ciała, by wzmocnić uderzenie. Zdezorientowany przeciwnik odskoczył ok. 4 metry do tyłu i splunął krwią. Był widocznie podkurwiony, że dał się tak ośmieszyć i zaczął coś paplać w niezrozumiałym dla Themo języku. Kłusownik wziął krótki rozbieg i wyskoczył nieco w górę i w przód. Tak dla dokładności był niecały metr nad ziemią, a odległość między walczącymi wynosiła w tej chwili 3 metry. Dziecię nocy miało miecz uniesiony w górze i leciało prosto na człowieka, by zadać mu cios. Ów człowiek zdążył się w tym czasie przygotować do obrony. Wykonał szybki sus w przód by być nieco bliżej wroga. Następnie uniósł miecz w górę i ponownie ich ostrza spotkały się blokując jedno drugie. Themo musiał włożyć sporo siły, by zamortyzować uderzenie spadającego z całym impetem wampira, który nawet zgrabnie wylądował, niemal wywracając swojego przeciwnika. Zaczęli się siłować za pomocą mieczy. Bękart postanowił użyć swego sztyletu, jako broni pomocniczej. Nieco odepchnął wroga, który nie miał zamiaru ustąpić, ale dzięki temu mógł trzymać miecz tylko jedną ręką. Wroga broń niebezpiecznie zbliżyła się do jego twarzy, ale tylko na chwilę. Szybko wyjął sztylet zza pasa i wbił go w bok wampira. Ten odskoczył niecały metr i złapał się za ranę. Themo stał trzymając w jednej ręce miecz a w drugiej zakrwawiony sztylet.
Co jest? Przecież nie dźgnąłem go ani mocno ani głęboko... Srebro! Słyszałem, że jest dobre na demony. Widać, że na wampiry też.
Na jego twarzy namalował się uśmieszek, gdyż był już pewny wygranej. Podbiegł do zgiętego kłusownika, który natychmiastowo się wyprostował, ale nie był wystarczająco szybki, by zareagować na atak. Pewno ze względu na palącą ranę. Człowiek zakończył żywot istoty ciemności wbijając czubek ostrza w oczodół pokonanego. Na ziemię upadł stalowy miecz, na którym wcześniej była zaciśnięta dłoń wampira. Dla pewności Themo wbił swój sztylet między żebra wroga. Wyciągnął swój arsenał i odszedł kilka kroków do tyłu pozwalając truchłu opaść na ziemię, a krwi wsiąkać w ziemię.
-Thoran, twoja kolej. A ty Cleur nie wołaj więcej kolegów. Nam rozrywek aż nadto.

1x wampir kłusownik

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej