Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zaginiony konwój

<< < (3/44) > >>

Canis:
Komisarz machnął na was ręką i sobie poszedł.

A wy w najlepsze staliście rozjarzając co zrobić. każdy z was dojrzał, ze stajnia - jak w każdym mieście znajdowała się w dzielnicy handlowej, tutaj rolę takiej dzielnicy stanowił Rynek. Stajnia znajdowała się tuż obok posterunku, ale kto by zwracał uwagę na konie w tak piękny wiosenny dzień.

TheMo:
Komisarz poszedł, więc nie było sensu dalej tu stać. Ruszył w stronę stajni, a reszta towarzyszy zaraz za nim. Została tylko kwestia ile koni wynająć? Czy ktoś weźmie pasażera, czy...
-Myślę, że powinniśmy wynająć od razu wóz z jednym koniem. Jeden powozi, podczas gdy reszta odpoczywa. I możemy się zmieniać co jakiś czas.

Nawaar:
Rzeczywiście stajnia stała praktycznie, tuż obok chaty Georga. Dziw bierze, że jest w stanie wytrzymać w tym smrodzie, jak i dziwne było to że nikt z kompanów jej nie zauważył. Silva zasłaniając dłonią nos ruszył za towarzyszami, a tam Themo znów wpadł na rozsądniejszy pomysł, bo niby poco wynajmować osobno konie skoro, można wziąć jednego i wóz.- Themo zrobimy jak mówisz, ale załatwmy to szybko  tego odoru nie wytrzymam. Burczał coś, pod nosem mając go zasłoniętą przez dłoń, ale jego słowa brzmiały dość wyraźnie dla słuchaczy.

TheMo:
Zapach jakoś nie ruszał Themo. Podszedł do stajennego i rozpoczął z nim rozmowę.
-Dobry. Chcemy wynająć konia z wozem. Na dość długi czas.
Przygotował już mieszek ze złotem w celu zapłaty za wynajem.

Canis:
- Dość długi czas to znaczy na jak długo? Jaki to ma być koń? szkapa, czy ogier?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej