Tereny Valfden > Dział Wypraw
Homo niewiadomo - z fontanny leci bimber
Funeris Venatio:
Thesio zaszczekał na górze.
Hagmar:
//Sory, wracam do życia ;p
- Dawaj mie to! Skoro to "best bimber ever" to musi się tym zająć spec! Wziął kartkę i zaczął czytać składniki.
Funeris Venatio:
Pismo było w dużej mierze zatarte, jednak dało się odczytać, że autor wspominał coś o świetnych proporcjach.
"Tannenberg jest kluczem do sukcesu."
Hagmar:
- Bełkot w większości jakiś... "tannenberg". Co to ma być? Brzmi jak miasto w kraju gdzie kobiety są brzydkie i pije się dużo piwa...
Dragosani:
Drago zwrócił uwagę na szczekanie taru. Albo to wstrętne bydle tylko ot tak szczekało, albo ktoś się kręci w pobliżu. Wampir jednak nie poszedł tego sprawdzić. Co, oczywiście, nie znaczyło, że nie słuchał tego, co dzieje się w korytarzu i przy klapie. Mając wyostrzony słuch demonicznego wampira było to dość proste.
- Zapewne on wie. - Wskazał na nieprzytomnego człowieka. - Mógłby się ocknąć. Użyłbym mojego uroku osobistego i z pewnością powiedziałby wszystko co wie. I nawet by nie pamiętał, że się wygadał. - Uśmiechął się krzywo. Coś w jego wypowiedzi mówiło, że nie miał na myśli zwyczajnej perswazji.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej