Tereny Valfden > Dział Wypraw
Po pierwsze, nie okradaj zabójcy
Elrond Ñoldor:
Podwórko było zwykłym i spokojnym miejscem, nie licząc psa, który chciał odgryźć Ci nogę. Na szczęście miał krótki łańcuch. Gdzieś w oddali usłyszałeś wrzaski i śpiew.
Nikolaj:
Wampir ruszył za hałasem. Wierzył, że doprowadzi go na miejsce.
Elrond Ñoldor:
I nie pomyliłeś się. Kilkanaście metrów dalej, w innym podwórku panowała całkiem inna atmosfera. Szwendało się po niej kilkanaście ludzi rożnej maści. Było dosyć oświetlone. W jednym rogu faktycznie były mocne dębowe drzwi, a przy nich dwóch wykidajłów. Zauważyłeś, że jeden coś zbierał, a drugi pokazywał. Trzeci wykidajła ćmił fajkę na ławeczce obok. O ławeczkę oparta była naładowana kusza. Jako rzemieślnik zdałeś sobie sprawę, że nie z jakieś lichego drewna. Była zrobiona z metalu.
Nikolaj:
Nikolaj poklepał drobne ograbione z martwych ciał i ruszył do przodu. Podszedł do bramkarzy.
Elrond Ñoldor:
- Piątka... Rusz się - powiedział mężczyzna znudzonym głosem podstawiając Ci worek. Wrzuciłeś pięć grzywien do środka. Gdy to zrobiłeś, drugi pokazał Ci obrazek.
- Hasło?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej