Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pod ostrzałem
Canis:
I nic, ani śladu.
DarkModders:
- Cholera, zapadł się pod ziemie czy co? Musi tu gdzieś być - wymruczał pod nosem przystając na chwile. Chciał rozejrzeć się czy nie wypatrzy czegoś w pobliżu. Las był cichy, gdzie nie gdzie było słychać poćwierkiwanie ptaków. Tej sprawy nie mógł tak zostawić. Przyspieszył kroku zapuszczając się tym w głąb lasu wypatrując przy tym podejrzanych rzeczy i śladów, które mógł zostawić po sobie ów podżegacz.
Canis:
A nic nie zostawił. Dosłownie zniknął ci z oczu, czemu? widocznie dałeś mu dostatecznie dużo czasu przeszukując ciała zamiast gonić jedynego żywego organizmu, który pozostał poza tobą. Błąd, który będzie ciebie dręczył twe sumienie do końca twych dni. Tak zapewne pomyślałeś.
DarkModders:
Zrezygnowany bezskutecznymi poszukiwaniami podjął się powrotu na trakt prowadzący do Atusel. Przez jego głupotę uciekł jedyny żywy bandyta, z którego mógł wyciągnąć wiele ważnych informacji. Teraz już nie mógł czekać. Miał nadzieje że w Atusel znajdzie kogoś kto może wiedzieć gdzie przebywa Traumata i rozbić tą całą szajke. Ze zwieszoną głową powędrował w strone traktu. Chciał jak najszybciej dorwać morderce niczego sobie winnego elfa i sprawce całego tego zamieszania.
Canis:
Po wielu godzinach żmudnego marszu, odczułeś głód, oj głód towarzyszący każdej osobie po tak długiej podróży. Dotarłeś do Atusel, a chęć wykonania zadania przyćmiewały myśli na temat tego co by tu gdzieś można zjeść.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej