Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pod ostrzałem
DarkModders:
Jaszczur zrobił większe oczy słysząc to co słyszał elf. On był chodzącym informatorem i obserwatorem. Miał niezły słuch. Jaszczur ocknął sie słysząc kondolencje.
- Nie przyjacielu jestem urzędnikiem państwowym. Mam odnaleść rzeczy z konwoju i zająć się tymi bandytami. Tylko teraz niewiadomo gdzie są. Mówisz że wiesz gdzie je zakopali. Może zaprowadziłbyś mnie tam. Z chęcią obejrze to miejsce. - powiedział do elfa biorąc hełm pod pache i czekając na jego reakcje.
Canis:
- Już ciemno idzie, a las bywa niemiłym miejscem dla nocnych podróży, poza tym poco ci to miejsce, chcesz też tam kopać? Nie pozwolę na to. Dość już krzywd mu wyrządzono.
DarkModders:
- Chociarz mi je pokaż jutro z samego rana. Nie będe tam kopać obiecuje ci to - powiedział do elfa ze szczerością w głosie.
Canis:
- Dobrze, zaufam ci. Powiedział i wstał. - Wybacz, pójdę się przespać. - Powiedział i wyszedł z jadalnianych pomieszczeń.
DarkModders:
Jaszczur pozostał jeszcze przy stoliku. Musiał przemyśleć to co właśnie powiedział mu wcześniej elf. O niejakim Traumacie, czy jak go tam zwał. O metalach zakopanych w ziemi w lesie. Było tego od groma. Wcześniej nie uzyskał tyle informacji co teraz, cóż z czasem większość rzeczy wychodzi na jaw niż na początku śledźtwa. Wziął kufel do łapy i wypił ostatnie krople piwa. Karczma powoli zaczeła pustoszeć, zrobiło się jakby ciszej. Po kątach siedziało jeszcze kilka osób jedząc jedno z dań serwowanych w tym zajeździe. Westchnął głęboko po czym wstał od stolika i podszedł do szynkwasu zwrócić kufel i zapytań o nocleg. Nie miał zamiaru drugi raz w swoim życiu przespać nocy przy stoliku z twarzą w dziczyźnie czy w innym jedzeniu.
- Chciałbym się gospodarzu przespać. Ile chcesz za nocleg?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej