Autor Wątek: Z pierwszymi promieniami Veris  (Przeczytany 13515 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline TheMo

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 5519
  • Reputacja: 4478
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #100 dnia: 05 Wrzesień 2014, 19:24:26 »
-Twój ojciec ma też kompanię handlową. Jeśli popiszemy się podczas akcji to na pewno nas zatrudni. Choć dawno żadnej roboty nie dawał.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #101 dnia: 05 Wrzesień 2014, 19:31:46 »
- Tak, czy siak mamy trochę czasu za nim zejdziemy z tego statku. Właściwe w wolnej chwili byśmy mogli opracować jakąś strategię, czy jakiś inny plan.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #101 dnia: 05 Wrzesień 2014, 19:31:46 »

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #102 dnia: 05 Wrzesień 2014, 20:37:31 »
//W swoim imieniu, przepraszam. Powinienem się zapytać, takie błędy to jednakże też się każdemu zdarzają. A chciałem grać dobrze  ;[

Gdy człowiek został wyciągnięty, Mauren odszedł na bok. - Mhm... Ciekawie się zapowiada, naprawdę ciekawie. - stwierdził w głowie, ruszając ku reszcie załogi, czekając na dalsze rozkazy.

//Nie było mnie raptem dzień, a tu już kolejna strona :3

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10211
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #103 dnia: 06 Wrzesień 2014, 00:15:20 »
//: Mohamed a za co Ty przepraszasz?

Okręt szedł kursem na północ, a sprzyjające wiatry pozwalały ÂŁowcy na rozwijanie pełnych prędkości, których nie potrafiły osiągnąć nawet najwspanialsze okręty. Gordian w swojej kajucie zajmował się wytyczaniem kursów, które mogłyby zagnać ÂŁowcę w pobliże wybrzeży wyspy Doral, która do tej pory niezbadana stanowiła osobliwy i bardzo interesujący kąsek dla badaczy i odkrywców, jak i kupców, gdyż teoretycznie mogła stanowić bardzo dobry punkt przeładunkowy dla towarów napływających ze wschodu i południa.
Tymczasem siedzący na bocianim gnieździe Drago dostrzegł w oddali czerwonawy żagiel.
- Piraci! - krzyknął przykładając perspektywę do oka. - Okręt, na północnym wschodzie! - dodał po chwili.
Krzyki zaalarmowały kapitana, który błyskawicznie pojawił się na pokładzie.
- Themo przejmujesz dowodzenie przy działach, Progan łapiemy ich po zawietrznej. Nie uciekną nam skurwysyny. Ruszać się!

Offline TheMo

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 5519
  • Reputacja: 4478
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #104 dnia: 06 Wrzesień 2014, 03:19:57 »
Themo gdy tylko usłyszał o statku ruszył biegiem do prawej burty. Lecz statek był za daleko a jego oczy zbyt skatowane alkoholem z nieznanego źródła, by coś zobaczyć. Musiał wierzyć na słowo. Wtedy usłyszał też rozkaz. Szybko się jemu podporządkował i znalazł się przy zejściu. Zagwizdał w palce i krzyknął:
-Kto zna się na działach, za mną! I niech ktoś zajmie miejsce przy działach pościgowych i stara się przedziurawić im żagiel!
I zbiegł po schodach. Nie minęła chwila a znalazł się na pokładzie działowym. Szybko dobrał się do beczek z prochem i zaczął jedną toczyć, by były bliżej armat. Gdy już ładunek ze sproszkowaną rudą znalazł się na miejscu zaczął go wsypywać do działa. Gdy wbiegli pozostali ochotnicy do strzelania wydał rozkaz.
-Do dział i ładować je! Ze strzelaniem czekać na mój sygnał! Gdy tylko znajdą się w zasięgu wypalimy całą siłą! Celować w żagle, pokład i burty, a zwłaszcza ich działa! Na razie nie zatapiamy! ÂŁadować też szrapnele i strzelać we wrogą załogę!

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #105 dnia: 06 Wrzesień 2014, 09:25:40 »
//Dobra, nie ważne :P

Kruk przeciągnął się, po czym zleciała Themo na pokład działowy. Pomógł ładować działa, co nie było znowu takie proste.. Przeczyścił pierw działo, potem ostrożnie wsypał proch - coby go za dużo nie stracić poza działem - i załadował kulę. Upchał ją mocno w armacie, po czym chwycił. Statek nadal był za daleko, nie miał nawet odpowiedniej linii do wymierzenia.. Dlatego, czekał. Czekał na rozkaz, z nadzieją iż za niedługo będzie mógł się wyżyć.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #106 dnia: 06 Wrzesień 2014, 09:54:10 »
Rozmowa towarzyszy przebiegła nad wyraz spokojnie, ale wszystko co dobre szybko się kończy i tak było, i tym razem. Pogawędkę przerwał nam mauren siedzący na bocianim gnieździe, aby oznajmić kapitanowi, że obca jednostka znajduję się w zasięgu wzroku. Silva podbiegł bez pożegnania przyjaciół, do prawej burty przekonać się, czy to prawda jest. Niestety z obecnej sytuacji nic nie wywnioskował, bo wróg musiał być jeszcze oddalony od ÂŁowcy i tylko mauren siedzący na gnieździe mógł go dostrzec. Dhampir nie zasypywał gruszek w popiele i zaczął ładować kuszę żelaznym bełtem. Nawet nie miał zamiaru schodzić do pokładu działowego, bo na prochu się niewiele znał, a ostatnio tylko przyłożył lont do działa i na tym kończyła się jego wiedza na temat dział, prochu i wystrzałów. Dlatego z niecierpliwieniem czekał na wroga na górnym pokładzie.

Offline Thoran

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 801
  • Reputacja: 1034
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #107 dnia: 06 Wrzesień 2014, 12:00:43 »
Piracki statek pojawił się na horyzoncie. Walka nie mogła odbyć bez mojego udziału, dlatego też skończyłem niewdzięczną robotę zwaną zamiataniem i ruszyłem na pokład.Załoga zadziałał błyskawicznie, po usłyszeniu słów kapitana. Themo wraz z nieznanym mi maurenem udali się w stronę dział, aby podziurawić zbliżającą się łajbę. Chociaż nie należałem do amatorów tanich wybuchów to ktoś musiał wspomóc tamtą osamotnioną dwójkę, w zabawach pirotechnicznych. Zbiegłem czym prędzej pod pokład i udałem się do dział. Tam praca trwała w najlepsze. Raz, dwa dołączyłem do pracującego w pocie czoła ludu. Dobrałem się do nie załadowanego działa. W szybkim tempie odmierzyłem odpowiednią ilość rudy potrzebną do zrobienia BUM, po czym załadowałem piekielne urządzenie kulą łańcuchową mając w zamiarze uszkodzenie nieprzyjacielskich masztów. Po skończonych działaniach krzyknąłem:
- Gotowa do wystrzału ! Czekam na polecenia !

Offline Progan

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 3000
  • Reputacja: 3785
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #108 dnia: 06 Wrzesień 2014, 12:10:27 »
Progan zakasał rękawy, wziął głęboki oddech i jął kręcić kołem. Kręcił silnie i w dobrą stronę! Ha! Mało bowiem kto patrzył na to, w którą stronę kręci kołem Progan, a kręcił zapewne w słuszną, przecież wiedział co robił. Ba! Był wręcz urodzonym marynarzem, dziecię Nalasa można by rzec, a że Nalas był synem Ventepi, to wszystko się zgadzało! Także nasz bohater ustawił statek tak, aby ciął on wodę i opłynął przeciwnika od zamierzonej strony. Nie mogło być tu mowy o najmniejszej pomyłce. Wiatry mieli pomyśle, ustawiły one statek tak, jak zamierzali.


Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10211
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #109 dnia: 06 Wrzesień 2014, 21:02:10 »
//: Aj!


Załoga uwijała się po pokładzie jak w ukropie. Nadir, John i Dreg jako najbardziej doświadczeni marynarze zajęli się żaglami.
- Wszystkie staw! Ruszać się, dopadniemy skurwieli! - grzmiał kapitan z wysokości mostka. Fregata jakby wskoczyła na wyższy bieg. Południowy wiatr zassał żagle, które aż trzeszczały na rejach rozpędzając okręt do niebanalnych jak na ówczesne warunki żeglarskie prędkości.
ÂŁowca burz ciął fale idąc w kierunku nieznanego z imienia brygu po zawietrznej.
- Bandera na maszt! - krzyknął kapitan do swoich ludzi. Wyszywany kawał materiału poszybował ku górze ciągnięty przez bloczki, które bardzo wspomagały marynarza ciągnącego linę. Zaraz obok, na benaznie pojawił się bojowy proporzec sił valfdeńskich, dający sygnały, że okręt ów ma za sobą pełne poparcie marynarki wojennej królestwa.
- Thoran, ognia! Niech wiedzą, że nadpływamy!
- Progan trzy stopnie prawo na burt! Z życiem. Działowi pełna gotowość! Silvaster jak się masz opierdalać to marnujesz mój czas! Do roboty!

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #110 dnia: 06 Wrzesień 2014, 21:17:59 »
Dhampir, jakby usłyszał w uszach bardzo melodyjną piosenkę, ale nie wiedział skąd ona wypływa, jednakże nadawała ochotę do roboty. Silva pochwycił słowa podekscytowania kapitana i wlał je do siebie. Teraz nawet zachciało mu się coś robić, bo w końcu cała załoga zaczęła robotę. - Tak jest!. Krzyknął i doskoczył do żagli, albowiem widział tam paru marynarzy, którzy ciężko pracowali ale ich wyniki mógł poprawić Silva. Dhampir doskoczył do nich i rzekł łapiąc się za liny. - ÂŻwawiej, bo nam uciekną!. Wykrzyknął i zaczął ciągnąć liny. Wiedział, że jego siła odegra tutaj znaczenie. Silva ciągnął liny, przeskakując z jednej na drugą wyglądał, przy tym jak akrobata. Musiał się sprężać, aby zdążyć ustawić żagle w staw i to się udało, po krótkiej chwili okręt nabierał większej prędkości i cudownie rozcinał falę. Teraz czekał na inny rozkaz kapitana, ale najpierw ogłosił zakończenie zadania. - ÂŻagle ustawione!. Krzyknął stojąc, przy maszcie.

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #111 dnia: 06 Wrzesień 2014, 21:20:08 »
Przy działach pokładowych naszprycowanych kulami łańcuchowymi uwijał się Melkior. Czekał tylko aż Progan ustawi okręt.
- Pościgowe gotowe!

Offline Thoran

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 801
  • Reputacja: 1034
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #112 dnia: 06 Wrzesień 2014, 22:54:40 »
- Taaa jest panie Kapitanie !
Nie trzeba było mi dwa razy powtarzać, wcześniej przygotowane działo tylko czekało na małą iskierkę, która doprowadzi do wrzenia i podgrzeje tę wiosenną atmosferę. Dlatego też sprawdziłem mocowania, odpaliłem lont i czekałem na wybuch. Niech kumotrzy wiedzą, że nadpływa ÂŁowca  !

Offline TheMo

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 5519
  • Reputacja: 4478
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #113 dnia: 07 Wrzesień 2014, 03:07:19 »
Trochę za wcześnie na wystrzał, ale nie kwestionował rozkazów kapitana. Widocznie chciał poinformować wrogą załogę o tym, że nadpływają, co nie było mądre, gdyż zdążą się przygotować. Chociaż to piraci, więc i tak by zaatakowali. Jeden ciul. Podtoczył beczkę do drugiej armaty i zaczął ją napełniać, wydając przy tym kolejne rozkazy.
-Wszystkie armaty na prawej burcie mają być załadowane! Gdy statek się znajdzie w zasięgu odpalamy całą siłą!
Gdy napełnił działo prochem wyjrzał przez okienko. Na horyzoncie widział jedynie mały, ciemny punkcik. Ale poczuł, że okręt nabrał prędkości, więc zdołają go dogonić. Schował głowę do środka i włożył ciężką kulę prosto do lufy. Potem opuścił działo i ustawił je odpowiednio, do ataku. Teraz tylko czekał aż wróg znajdzie się w zasięgu.

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10211
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #114 dnia: 07 Wrzesień 2014, 11:44:16 »
Nie było jednak aż tak blisko... Pędzący łowca prawdopodobnie już dawno zauważony przez piracką załogę dał wyraźny znak, że nie ma zamiaru odpuszczać czego dowodem była łańcuchowa kula, która ze świstem przecinała powietrze i ostatecznie skończyła swój lot kilkaset metrów za rufą brygu. Piraci pojawili się na pokładzie. Było ich bardzo wielu, znacznie więcej niż standardowo mieści się na brygu.
- Panie Proganie, proszę trzymać kurs. - wydał krótkie zalecenie i zbiegł na pokład do Melkiora i Thorana, którzy obsługiwali pościgówki.
- Macie trudne zadanie, ale strzelajcie płasko, próbujcie ściąć im cały masz, a nie tylko kilka żagli. Czekać na odległość, a potem bez rozkazu. Nie przeładowywać tylko od razu na dół do głównej baterii, tam przyda im się pomoc. - mówił szybko i rzeczowo wskazując ręką na miejsca w które powinni celować, nie czekając na nic ruszył na pokład działowy.
- Themo, macie mi zrobić taki rozpierdol jakich mało. Nie pluć pojedynczymi kulami, a pierdolnąć im salwą burtową. Na pokładzie widzę masę ludzi, więc po pierwszej salwie ładować kartacze i zmieść mi tych skurwysynów z pokładu, potem na górę i abordaż!



Tymczasem okręt przeciwnika zaczynał skręcać, piraci próbowali odejść na kurs, który spowolniłby ÂŁowcę, lecz rozkazy brzmiały tak, a nie inaczej. Trzymać kurs.


Offline Progan

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 3000
  • Reputacja: 3785
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #115 dnia: 07 Wrzesień 2014, 12:27:24 »
- Tak jest! - rzucił Progan bacząc na to, aby jakaś kula nie uderzyła w niego kiedy już się zacznie atak. Trzymał on dokładny kurs poprzez skomplikowane i znane tylko niemu ruchy kołem sterowym. Ha! No bo te ruchy, 3 stopnie w tą, utrzymanie, wykorzystywanie wiatru i fal, no ba, to takie, hoho, i w ogóle...
« Ostatnia zmiana: 07 Wrzesień 2014, 12:32:48 wysłana przez Progan »

Offline Thoran

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 801
  • Reputacja: 1034
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #116 dnia: 07 Wrzesień 2014, 12:55:14 »
Huk wystrzały był całkiem słuszny. Przeciwnicy zapewne już uświadomili sobie jakie kierują nami pobudki. Kula łańcuchowa poleciała, na sporą odległość. Strzał ostrzegawczy jednak nie może spowodować obniżenia naszej zdolności bojowej, jaką niewątpliwie byłoby jedno nie załadowane działo. Dlatego też przystąpiłem do ponownego przygotowania działa do wystrzału kul łańcuchowych. Kiedy armata była gotowa, nasze stanowisko zwizytował kapitan wydając polecenia, jasne i przejrzyste, na które odpowiedziałem kiwnięciem głowy. Popatrzyłem na Melkiora, który zdawał się być skoncentrowany na oddaniu celnego strzału. Gdy ogniste machiny były gotowe pozostało nam tylko czekać na to, aż nieprzyjacielski bryg pojawi się w naszym zasięgu rażenia, a wtedy damy im popalić ! oj damy, albo oni nam...

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #117 dnia: 07 Wrzesień 2014, 12:57:37 »
Rozkazy zostały wydane każdy miał, co robić. Dhampir kurczowo trzymał się masztów i pilnowania wszystkich żagli. Zwłaszcza, kiedy jednostka piracka wystrzeliła kulę łańcuchową, która mogła właśnie uszkodzić jak nie złamać nam jednego masztu, tylko szczęście nas uratowało, że chybili. Kapitan nakazał trzymania kursu, więc i żagle musiały pozostać bez zmian. Silva ciągle się przyglądał liną, czy aby żadna się nie rozwiązała. Na szczęście wszystko szło tymczasowo, po myśli wszystkich obecnych na okręcie.

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10211
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #118 dnia: 07 Wrzesień 2014, 13:10:06 »
Nieprawidłowy link youtube//: Strzelamy z 12 funtowych armat, ta jest 18 funtowa. Jak widzicie/słyszycie to nie jest huk rozrywający bębenki w uszach, więc nie musicie pisać o ekstremalnie dudniącym odgłosie, tym bardziej, że dźwięk "ucieka" z pokładu działowego na zewnątrz przez ambrazury (te otwory w burtach zamykane klapami) przez które wysuwane są działa. :)

Kapitan wrócił na mostek do Progana nie zważając na to, że bryg powoli zwracał się do nich burtą w czasie gdy oni parli na niego z pełną mocą.
- Pościgowe ognia! - krzyknął do artylerzystów stojących na dziobie okrętu.
- Nadir refujcie żagle, Progan ster lewo na burt do zwrotu! - wydawał kolejne polecenia.
- Gotuj do salwy!

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #119 dnia: 07 Wrzesień 2014, 13:14:11 »
Adrenalina, moc i... strach. To mogła czuć załoga, jak i Piraci. Strach jest w gruncie rzeczy normalnym stanem. Nikt nigdy nie wie, co się stanie. Ktoś może zginąć od szabli, od muszkietu lub nawet źle uderzyć głową i umrzeć na miejscu. Ale śmierć nie jest końcem, to dopiero początek, jak mótwili dawniej filozofowie.
Kruk czuł lekki strach, nie wiedział jednakże przed czym. Trzymał armatę, czekając, aż statek się zbliży. Tak słodki ryk bitwy, tak ukochany... A jednocześnie tak znienawidzony. Bitwa była bliska...

Rozkaz został wydany, salwy miała być przygotowana. Kruk skupił się na wrogim okręcie, jakby to był jego cel w zabójstwie. I patrząc, był... Miał go "zabić", gdzie przez śmierć, rozumiał zatopienie.. Armata była gotowa, wystarczyło wypalić...

Forum Tawerny Gothic

Odp: Z pierwszymi promieniami Veris
« Odpowiedź #119 dnia: 07 Wrzesień 2014, 13:14:11 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top