Tereny Valfden > Dział Wypraw
Test kruka #14
Croy:
Croy złapał za nóż i schował go za pas. Zawsze mógłby się przydać, chociażby do obierania ziemniaków. Rozejrzał się jeszcze za czymś kosztownym po czym wrócił korytarza, równie cicho jak przedtem. Stanął i zaczął nasłuchiwać, a gdy upewnił się że Egor nadal był zajęty dziećmi, ruszył w stronę drugiego przejścia.
Canis:
//Piszesz nieprecyzyjnie, przejście, rozumiem, ze miejsce prowadzące do sąsiedniego pomieszczenia do kuchni?
Doszedłeś, zauważyłeś, ze jest to zwyczajna jadalnia, były tutaj krzesła w ilości 5 sztuk oraz prostokątny stół. Były tam szafki i komody. W domu panowała cisza, nie słyszałeś niczego.
Croy:
//Wybacz. Tak, dokładnie o to mi chodziło.
Nie miał tu nic do szukania. Nie miał pomysłu jak wybawić Egora z pokoju. Po za tym nie mógł od razu zabić mężczyzny, w końcu musiał się dowiedzieć gdzie ten trzyma pieniądze. Pozostała jego żona. Podszedł do drzwi od pokoju w którym się znajdowała. Powoli wyciągnął miecz z pochwy. Musiał to zrobić szybko, tak żeby kobieta nie zdążyła zareagować. Delikatnie nacisnął klamkę, po czym otworzył drzwi. Natychmiastowo znalazł się przy kobiecie, a zimną stal przyłożył do jej gardła.
-Lepiej bądź cichutko, jeśli kiedykolwiek jeszcze chcesz zobaczyć swoje dzieci -Wyszeptał patrząc jej bezdusznie w oczy- Twój mąż nie był do końca fair, ani z tobą, ani z moim pracodawcą. Teraz czas spłacić dług. Gdzie są pieniądze?
Canis:
Nie zdążyłeś wyjść z jadalni, gdy doglądałeś w ogóle pokoju jadalni zobaczyłeś jak drzwi od pokoju, gdzie był Egor otwierają się. Drzwi otwierały się w twoją stronę, co blokowało ci wgląd kto otworzył drzwi ani gdzie stoi.
//Proszę byś opisywał krótkie akcje (w sensie niewiele wydarzeń, a nie krótkie posty) teraz, ale dokładnie i precyzyjnie na ile to możliwe przy takich moich opisach ;) .
//Jesteś dokładnie po przekątnej korytarza od drzwi, które się otworzyły, same drzwi blokują ci wgląd do środka pokoju ani na to co jest za samymi drzwiami. Cała akcja trwa dosłownie sekundy, opisz co robisz dokładnie i precyzyjnie, każdy błąd i detal ma znaczenie przy takich akcjach ;) .
Croy:
Croy schował się za ścianą jadalni, tak że osoba zaglądająca do tego przejścia, nie zobaczy go. Nigdy nie wiadomo kto to i gdzie zmierza, więc mężczyzna wyciągnął broń. Był zdenerwowany nagłym skokiem akcji. Nasłuchiwał. Straszy mężczyzna powinien z pewnością narobić więcej hałasu niż dziecko (chodząc po skrzypiącej, drewnianej podłodze). Zwłaszcza że to był ich dom i nie musieli się skradać jak Croy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej