Tereny Valfden > Dział Wypraw

Test kruka #14

<< < (5/22) > >>

Croy:
-Dziękuje ślicznie -odpowiedział  wręczając odpowiednią ilość pieniędzy.
Odebrał alkohol i wyszedł na poszukiwanie rudobrodego. Po drodze wypił swoje piwo, flaszkę rzucił w jakąś uliczkę. W końcu znalazł mężczyznę.
-Masz tu swoje piwo. Wyjawisz mi teraz gdzie znajdę Rolanda? -zapytałem wręczając z alkohol.

250g - 4g = 246g

Canis:
//Każda transakcja kupna-sprzedaży musi zawierać odliczenie grzywien. nie odliczyłeś sobie grzywien za zakup tych piw.

- Jak już mówiłem, nie znam Rolanda. Ale burdel mówisz, że szukasz? Mamy taki jeden nielegalny, tu, za rogiem. zobaczysz na pewno czerwone zasłony i rozświetlone okna. Rozpadlina jak wszystkie, ale w takie chłodne dni, wielu mężczyzn chce zaznać ciepła kobiecego ciała... Będą pewnie klienci nawet przed chatą.

Croy:
-Cóż, można było tak od razu. Ale to moja wina. Czasy są nie pewne, a za przeproszeniem nie wyglądałeś na osobę której można bezpiecznie dać pieniądze i miałem obawy że zostanę bez informacji i pieniędzy -wytłumaczył.
Następnie spojrzał w stronę, którą wskazał mu mężczyzna. Podrapał się po brodzie i ruszył w tym kierunku. Po chwili stanął przez zabudowaniem. Tak jak mówił łysy, Croy trafił na budynek, którego okna były rozświetlone, przyozdobione czerwonymi zasłonami. Tak, to musiał być bez wątpienia ten budynek. Czarnowłosy zapukał do drzwi, czekając na odpowiedź.

Canis:
//Croy, wolał bym byś nie wybiegał zanadto w przód. Przykładowo, sam zakreśliłeś sobie, że ten budynek jest i wykreowałeś swoją sytuację, która mogła by wynikać inna z mojego opisu. Mówię to na przyszłosć, bo tak jak teraz jest to detal, ale na przyszłość uważaj i pchaj akcję na tyle na ile pozwalają ci opisy miejsc, które już posiadasz. Unikniesz tym samym wielu zranień, wypadków i innych niechcianych rzeczy, przy większych i cięższych wyprawach. To moja rada.

Rzeczywiście stał tam domek zgodny z opisem, zawierał firanki czerwone w oknach. Rozświetlone pokoje rzucały cień na firanki kilku par zabawiających się ze sobą w sąsiednich pokojach od frontowego wejścia.

Usłyszałeś zza drzwi:

- Podaj hasło!

Croy:
Jakie hasło? Dziewczyna ani rudowłosy nic nie mówili o haśle... Swoją drogą, nie pytałem
-Nie znam hasła, jeśli takowe istnieje -powiedział.
Przez chwilę zastanowił się nad dalszą odpowiedzią.
-Ty jesteś Roland von Lynx? Przysyła mnie... nasza śliczna przyjaciółka -nic innego nie wpadło mu do głowy.


//Postaram się poprawić ;[

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej