Tereny Valfden > Dział Wypraw
W imię zasad skurwysynu
Hagmar:
//Dopiszcie mnie do uczestników.
Hrabia spał w swojej komnacie u boku blond włosej elfki gdy rozległo się donośne pukanie do drzwi. Aragorn kazał budzić się w nagłych wypadkach. Lekko zdezorientowany podniósł się z łóżka i doczłapał do drzwi.
- Oby to było pilne... - powiedział otwierając strażnikowi.
- Sir, zauważyliśmy pański bryg...
Dracon zrobił wielkie oczy, wbiegł do komnaty i wciągnął na siebie ciepłe gacie oraz zbroję w rekordowym czasie... teleportował się do wartowni by przyjrzeć się okrętowi.
Kurwa...
Tymczasem statek spokojnie płynął dalej.
Nawaar:
Dhampir przypatrywał się zabudowaniom warowni. Czuł, że to cisza przed burzą a nawet na takową się nie zanosiło, no chyba że to miała być burza śnieżna. W sumie nie wiedział, co ma teraz ze sobą zrobić, a powinien coś zauważyć wszak widzenie w ciemności to jego specjalność, bo nikt inny z załogi tego nie potrafił. Innymi słowy ja jestem ich oczami, a nic nie widzę. Zwrócił się do Melkiora. - Słuchaj. Coś czuję, że wpakowaliśmy się w niezłe tarapaty. Dodatkowo wyczuwam, że coś złego się wydarzy, ale nie mogę określić co dokładnie. Jak myślisz będą skłonni do zatopienia statku?.
Thoran:
Statek płynął, płynął i jeszcze płynął, a może dryfował ? Forteca znajdowała się tak blisko i tak daleko. Z tej odległości nie mogłem zobaczyć dosłownie żadnych szczegółów, jedynie pojedyncze ogniste punkty na blankach. Strażnicy zapewne już dawno nas zauważyli, wszak statek to nie igła w stogu siana. Może wywieszona bandera pomoże nam w bezbolesnym przepłynięciu obok zamku, a może okaże się gwoździem do naszej trumny ? Ale kto to wie ? Przekonamy się w przeciągu kilku najbliższych chwil.
DarkModders:
Jaszczur przebudził sie. Pamiętał tylko to co stało sie na statku w tym zrade kupca, który zaplanował całą tą intryge. Otworzył oczy jednak widział wszystko jakby przez mgłe. Wstał z jakiegoś niezbyt wygodne posłania i oparł sie o ściane. Podniósł swoje jaszczurze łapy i otarł oczy. ÂŚwiadomość wróciła dość szybko.
- Gdzie ja jestem? - powiedział rozglądając sie po pomieszczeniu.
- W co ten Yarpen mnie wpakował
Melkior Tacticus:
//Szeklan: Nikt nie odpowiada, siedzisz w ciemnej celi.
- Nie mają powodu by nas ostrzelać. - Odparł pewny siebie elf.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej