Tereny Valfden > Dział Wypraw
W imię zasad skurwysynu
Nawaar:
- Kurwa!. Dhampir zaklął, pod nosem na wieści o niezaładowanych kuszach. Teraz mogli, tylko uciekać choć te całe taru mogłoby wytopić naszą ekipę bez większego problemu. Jednakże, po niewykonanym pierwszy planem wpadł na drugi wciąż biegnąc uliczkami i unikaniem pocisków wystrzelanych z różnych stron. - Proponuję się rozdzielić!. Będzie trudno, ale jakoś powinno się udać, gdy reszta ciuli będzie biec za kimś innym. Mówił szybko delikatnie spajając.
DarkModders:
Jaszczur dobył tarczy i załonił sie nią. Bełty latały wszędzie. Straszliwe ujadanie taru było słychać coraz bliżej. Trzeba było jak najszybciej uciekać na okręt.
- Będe was osłaniać. Uciekajcie na statek. Po tych słowach dobył topora odwracając sie twarzą do daciągających taru i bandziorów
Melkior Tacticus:
I wtedy Szeklan oberwał, tarcza złagodziła impet bełtu ale jaszczur i tak upadł na ziemię z pociskiem w klatce piersiowej*.
- Kurwa! Wstawaj skurwielu i nie próbuj tego wyciągać! Zatrzymał się by pomóc wstać nadgorliwej jaszczurce a tym czasem taru były coraz bliżej. Chwycił kuszę którą naładował po wystrzeleniu flary i strzelił w jednego z psów raniąc go ciężko. Pozostałe psy cofnęły się. Rozejrzał się i trafił wzrokiem na skromną ruderę tuż przy murze.
- Do tamtego budynku!
79m od nas.
25x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ochroniarz
4x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Taru (jedno ciężko ranne)
*Płytka rana, masz hart ciała więc Ci to wiele nie robi.
Nawaar:
Dhampir, tylko się odwrócił kiedy dostał pociskiem w klatę piersiową. Jego reakcja była nad wyraz oczywista. - Pojebany!. Wystawił się zamiast uciekać. Teraz to nawet wiedział, że rozdzielenie nic nie da. Zwłaszcza, przy rannym towarzyszu. Silva pokręcił głową i cofnął się do przerośniętego jaszczura pomagając mu wstać. Gdy to uczynił ruszył za poleceniem elfa do budynku, przy murze. Podbiegając pod drzwi kopnął je z tak zwanego, na partyzanta aby otworzyć drzwi, które zaskrzypiały po kopnięciu a następnie je otworzył. Widocznie słabe zamki i zawiasy miały. Wchodząc do środka rozpoczął ładować swoją kusze.
Thoran:
Pieprzona wyrośnięta jaszczurka ! Bohaterem chciał zostać, cholera jasna. Ewolucja pomogła mu stanąć na dwóch nogach i zacząć mówić, ale o używaniu szarych komórek zapomniała - pomyślałem widząc upadającego jaszczura. Przerażone taru powoli dochodziły do siebie, zaś reszta grupy pościgowej nie zasypywała gruszek w popiele i zbliżała się do nas szybko, zdecydowanie za szybko. - Zabierajmy się stąd czym prędzej ! - krzyknąłem. I udałem się w pośpiechu do wskazanego przez Melkiora budynku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej