Tereny Valfden > Dział Wypraw
W imię zasad skurwysynu
Nawaar:
Dhampir, tylko pokręcił głową, ale zanim powiedział coś ponurego się przywitał. - Siema. Jesteś cały i dobrze. Przyjemności i uściski jak wrócimy, a teraz wypierdalamy stąd, bo nie będzie co po nas zbierać. Silva odstawił swoją kuszę na plecy i czekał na rozkaz elfa.
Melkior Tacticus:
- Nie chcę nic mówić ale powinniśmy spierdalać czym... Nie skończył, do kuchni raźno weszła piątka ludzi wyraźnie zaskoczona tym co zobaczyli, jeden z nich uciekł krzycząc coś o alarmie...
4x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta
DarkModders:
Szeklan szybko dobył topora i tarczy i ruszył prosto na zaskoczonych bandziorów. Bandyci wyciągneli miecze i przygotowali sie do ataku ba grupke najemników. Szeklan doskoczył do jednego i zaatakował go wymieniając kilka mocniejszych ciosów w strone bandyty jednak ten blokował ciosy jaszczura wyprowadzając swoje. Bandyta przymierzył sie do kolejnego ciosu szarżując w strone jaszczura jednak ten w samą pore zdąrzył odskoczyć na bok. Wykorzystując okazje wbił w bok głowy bandyty topór uśmiercając go.
1 zabity
3 żywych
Melkior Tacticus:
Melkior nie czekał, strzelił z kuszy w jednego z bandytów usiłującego zajść Szeklana z boku. Pocisk był chyba uszkodzony gdyż wszedł brzuchem a wyszedł plecami w trzech miejscach masakrując wnętrzności biedaka. Elf przeładowywał broń.
3x bandyta
Nawaar:
- Zajebiście!. Wykrzyknął oburzony i natychmiast wyciągnął nabitą wcześniej kuszę, a drugą ręką dobył srebrnego miecza. Dwóch bandytów postanowiło zaatakować Silvę, ale ten już czekał przygotowany. Najpierw wymierzył w tego, który był bliżej. Dosłownie sekundy i dhampir zwolnił mechanizm, a w tym czasie bełt poleciał trafiając jednego prosto w głowę, a konkretnie w czoło. Facet, tylko wywinął oczami do góry patrząc na bełta w głowie, po czym padł wywracając się do tyłu. W kolejce już stał drugi człowiek ze sztyletem w dłoniach. Silva zablokował atak i odskoczył w bok, aby skontrować. Dhampir rozpędził się i wyskoczył do góry na jakieś 2 metry, prawie pod sam dach budynku i rozpoczął pikowanie. Bandyta, tylko próbował się zasłonić, przed spadającym wojownikiem, ale Silva zrobił salto w powietrzu i wylądował obok człowieka pchając miecz w jego brzuch. Ostrze pięknie się wbiło i pozostało zaledwie chwilę pogmerać w środku, a potem wyjąć ostrze. Tak właśnie zrobił dhampir powiększył ranę, a następnie szybko się cofnął. Falki i krew zaczęły ładnie ozdabiać podłogę, kiedy to mężczyzna wydał ostatni ryk i padł na posadzkę.
1x bandyta.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej