Tereny Valfden > Dział Wypraw
W imię zasad skurwysynu
TheMo:
Pierwszą reakcją kiedy zobaczył bandytę było lekkie zaniepokojenie. Przecież może zacząć wrzeszczeć. Themo przystawił kuszę do ramienia i wymierzył. Kiedy cel wyciągnął fujarkę i w najlepsze oddawał się potrzebie filozoficznej bękarta ogarnął śmiech. Tym większy, że mocz padał prosto na Melkiora. Zaczął się trząść ze śmiechu i nie mógł dobrze wycelować. ÂŚmiał się cicho, by nie zaalarmować postronnych osób. Ale pora było zakończyć ten skecz i ulżyć bezradnemu elfowi który nie miał ochoty na taki prysznic. Uspokoił się,przymknął jedno oko i wymierzył. Wstrzymał oddech i wskazał ulotem kuszy właściwą drogę bełtowi. Nacisnął spust a cięciwa piorunem się wyprostowała wyrzucając pocisk, który wbił się w żebra bandyty. Martwy Ten stracił władzę w całym ciele i runął prosto na Melkiora cały czas trzymając wacka w rękach. Teraz Themo nie wytrzymał i parsknął śmiechem.
//23-1=22 bełty pozostało
Nawaar:
Akurat dhampir kończył ładować kuszę, kiedy usłyszał jak coś leci z góry i pada na kogoś. Tym ktosiem okazał się elf Melkior, który został oszczany przez jednego z ochroniarzy będącymi na dachu. Silva nie parsknął śmiechem, tylko zrobił półuśmiech. Teraz spokojnie przeszukał zabitych, przez siebie i elfa ludzi. Tego z kutachem na wierzchu nawet nie ruszał, bo to nie jego zdobycz. Dhampir zanim zaczął przeszukiwać ich kieszenie napełnił sobie kołczan ich bełtami, aby mieć go pełnego. Czyli wyjął łącznie 5 bełtów i umieścij je w swoim kołczanie. Teraz dopiero mógł zająć się ich kieszeniami.
25 żelaznych bełtów + 5 bełtów od ochroniarza= 30 bełtów w kołczanie Silvusia.
// Co znajduję, przy ciałach?.
Melkior Tacticus:
- Bardzo kurwa śmieszne. Powiedział wstając z pod trupa. Podszedł do ciała ochroniarza i zabrał jego kuszę i bełty zostawiając łuk.
- ÂŁadować broń i brać amunicję, ruszamy. Elf zarepetował sfatygowaną broń i ostrożnie ruszył alejką.
//Zabieram:
Nazwa broni: kusza
Rodzaj: kusza
Typ: oburęczna
Ostrość: 50 + ostrość materiału bełta
Opis: Wykonana z 0,6kg drewna o zasięgu do 500 metrów.
Kołczan: 30 żelaznych bełtów
Nazwa amunicji: żelazny bełt
Rodzaj: bełt
Ostrość: 15
Wytrzymałość: 25
Opis: Wykonany z 0,01kg żelaza i 0,03kg drewna.
//Wyrzucam:
Nazwa broni: łuk długi<br>
Rodzaj: łuk<br>
Typ: długi<br>
Ostrość: 10 + ostrość materiału strzały<br>
Opis: Wykonany z 0,55kg wiązu o zasięgu do 200 metrów.<br>
26x Nazwa amunicji: żelazna strzała<br>
Rodzaj: strzała<br>
Ostrość: 15<br>
Wytrzymałość: 25<br>
Opis: Wykonana z 0,01kg żelaza i 0,04kg drewna.<br>
//Silva: 25 grzywien
Nawaar:
Dhampir schował swoje grzywny i ruszył do towarzyszy. Właściwie to daleko nie miał, tylko kilka kroków. - Gotowy. Gdzie teraz?. Zapytał ze spokojem w głosie.
TheMo:
-Wybacz Melkior.
Przeprosił za ten zbieg wydarzeń. W końcu to prawie z jego winy towarzysz znalazł się pod bandytą, który jeszcze miał narządy płciowe na wierzchu. Pomógł mu zrzucić truchło z siebie i je przeszukał. Spojrzał na jego bronie. Słaby miecz i wyszczerbione sztylety. Marny łup, więc wziął tylko sakiewkę (o ile ją miał) i podszedł do ochroniarza, którego zostawił Silvaster. Drugim zajął się Melkior, więc nie było co zbierać. Kucnął przy trupie i zdjął swój kołczan bełtów. Wyciągnął amunicję z kołczanu zabitego i uzupełnił swój. Osiem pocisków piechotą nie chodzi. Themo starał się nie dopuścić do sytuacji, gdzie zabraknie mu broni. Po zebraniu łupów założył kołczan na plecy i zdjął kuszę ponownie ją naciągając. Podążał za towarzyszami.
//22+8=30 bełtów
Co było przy bandycie?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej