Tereny Valfden > Dział Wypraw

Niechciany świadek

<< < (9/11) > >>

Anette Du'Monteau:
Anette mogła już zeskoczyć z konia. Dłonie trzymała blisko swojego ciała. Była przygotowana, lecz nie chciała od razu rzucać się na tych bandytów. Tak robili jacyś nierozsądni awanturnicy, a nie członkini Krwawych Kruków. Jej ręka spoczęła na chwilę na głowicy miecza.
-Na prawdę chcecie napaść na Kruka?

Canis:
Chęć rozmowy, wypowiedzenia tych słów, których już nie słuchali, dała im czas by zmniejszyć odległość do 5 metrów.

3x Bandyta (Mają wyciągnięte miecze, zamierzają ranić twojego kuca po szyi/głowie, by unieruchomić cię w podróży, zrzucić z kuca, a tym samym doprowadzić do walki na równym poziomie. Są w odległości 5 metrów przed tobą, więc nie masz już ani chwili do działania - biegną wprost na ciebie. Jeżeli jest ci potrzebny dokładniejszy opis - pytaj.)


Anette Du'Monteau:
Anette sięgnęła po jeden z noży przy swoim odzieniu i rzuciła nim precyzyjnie celując w szyję jednego z bandytów. Po tym zabiegu sięgnęła ku swojej katanie chwytając ją oburącz. Pierwsze uderzenie spadło na nią od góry, lecz dziewczyna nastawiła klingę i uderzając od dołu odbiła cios. Nie czekając natychmiast przeszła do ofensywy i cięła po przekątnej klatkę piersiową bandyty. Katana bez problemu rozcięła materiał i skórę. Ostatni przeciwnik nie próżnował i także szykował się do ataku. Anette sparowała uderzenie, a potem odskoczyła w tył na 3 metry. Tyle jej wystarczyło by sięgnąć po kolejny nóż i celnym rzutem umieścić go prosto w sercu bandyty. Przeciwnik padł niemal natychmiast. Dziewczyna jeszcze dla pewności przeszła się między trupami. Sprawnymi ruchami katany porozcinała szyję wszystkich rabusiów. Zabrała również swoje noże, które uprzednio wytarła o łachy napastników.

Canis:
I odzyskała swoje dwa noże.

Isentor:
//Jak tam z aktywnością u uczestników?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej