Tereny Valfden > Dział Wypraw
Miękki niczym skała II
Evening Antarii:
Dziewczyna wyciągnęła miecz z jego bebechów, wyczyściła! i zabrała się za przeszukanie ciała mężczyzny (może już trochę mniej męskiego, po dostaniu kopniaka). Sprawdziła kieszenie jego różowych spodni, pasek i wewnętrzne kieszenie koszuli w nadziei, że coś pomocnego tam znajdzie.
Funeris Venatio:
Jedynie karteczka z dzisiejszą datą i podpisem ~JP.
Evening Antarii:
Jednakże "JP" nic jej nie mówiło. Miała jednak pewne domysły, że być może to coś w stylu zlecenia albo zadania. Może gdy znajdzie kolejne wskazówki, to ją olśni, albo coś w tym stylu. Schowała kartkę do kieszeni spodni, po czym zajęła się pomieszczeniem. Sprawdziła cały szynkwas, a nawet szafki z kuflami.
Funeris Venatio:
Jakiś zeschły chleb, kilka brudnych (a jakże!) kufli, martwy ptak <huh>, a nawet puszka z orzeszkami ziemnymi. Do tego kilka grzywien, w różnych kupkach na różnych pułkach. Najpierw jedna grzywna, potem dziewięć, osiem i w najmniejszej szafeczce, tam, gdzie ptak, były cztery grzywny.
//Grzywien sobie nie dopisuj, zrobię to w podsumowaniu wyprawy.
Evening Antarii:
Na widok ptaszyska i piór wokół niego, wzdrygnęła się lekko i szybko, z trzaskiem zamknęła szafkę. Jak można było to trzymać z jedzeniem?... Dobrze, że to nie leżało obok wina. Na szczęście znalazło się i parę drobnych, które dołączyły w kieszeni do tajemniczej karteczki.
Z drobniakami w kieszeni, zostawiając mały bałagan za sobą, wyszła na zewnątrz. Postanowiła wrócić do Bractwa, by o wszystkim opowiedzieć i Roger'owi i Gerinowi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej