Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jeden, by wszystkimi rządzić
Elrond Ñoldor:
Pierwszym naturalnym odruchem było uciec by nie zostać ubrudzonym.
- Słabe śniadanie?
Rakbar Nasard:
Głowa enta skierowała się w stronę Isentora a wielkie oczy wyraziły oburzenie. Zaprzestał marszu.
- Co się dzieje, Isentorze?
Isentor:
Ciało Isentora zaczęło puchnąć do absurdalnych rozmiarów, w ułamku sekundy został rozdarty od środka i podzielony na dwie części. Z jego ciała wyłoniła się pokraczna postać demona, którą pochwyciła enta za twarz wywracając go na ziemię. Demon rozszarpał enta atakując pazurami oraz rogami. Jakby tego było mało demon splunął na enta kulą kwasu, to samo uczynił oddając strzały w stronę Elronda i Rakbara, którzy wylądowali opacznie nieopodal na polanie.
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Paso%C5%BCytniczy_demon
Elrond Ñoldor:
Ratował się akrobatyką, gdyż nie chciał niepotrzebnie marnować energii magicznej. Odskoczył szybko na bezpieczną odległość, następnie zerwał się na poste nogi i wyciągnął dłoń w kierunku demona. Wysłał mortokinetyczny impuls, który owinął się wokół jego szyi. Uniósł go nad ziemię i zaczął dusić.
- Rakbarze, walnij go czymś śmiertelnym - powiedział spokojnie.
Isentor:
Elrond nie był na tyle szybki, by pokonać lecący w jego stronę pocisk kwasu, dlatego też wykonując uskok oberwał w prawe ramię, które zostało stopione do kości i doprowadziło do oderwania się kończyny.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej