Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jeden, by wszystkimi rządzić
Rakbar Nasard:
- Imponujące, prawda? - skomentował w zasadzie nie wiadomo co - czy ogień, na który patrzył czy niedawno przeżytą historie. Historie - dosłownie.
Isentor:
- Widzę, że do mnie wróciliście. Udało wam się odzyskać świadomość więc podejrzewam, że ukończyliście ostatni etap testu.
Rakbar Nasard:
- Też tak potrafisz?
Isentor:
- Masz na myśli tworzenie iluzji? To potężna magia, w tym przypadku była umieszczona w dracońskim krysztale. Ciężko jest pracować nad tego typu zaklęciami jeśli nie ma się, gdzie przechować wykreowanego wspomnienia.
Rakbar Nasard:
- To bardzo potężna rzecz, skrywa wiedzę. Przeniosło nas do wspomnienia pewnego drakona, którego imie brzmiało... - spojrzał na Elrond, czy przytaknie - Har Dash. Określił siebie jaki mistyka. Dlaczego nie miałem wiecej czasu by z nim porozmawiać? Mógłbym się tyle dowiedzieć, ale czas tam był jakby zaprojektowany, w pewnym momencie po prostu musiało się coś zacząć. Wokół nas i owego drakona toczyła się historia sprzed upadku tej szlachetnej rasy. Widzieliśmy silny wstrząs i wybuch energii magicznej. Powiedział nam, że to nieprzyjaciel podstępnie i złowieszczo zaimplementował w ich struktury płynną czarną rudę, którą był w stanie kontrolować. Drakoni używali tej substancji do wzmocnienia własnych magicznych kryształów, w odpowiednim jednak momencie nieprzyjaciel zwrócił ich własne dzieło przeciwko im samym, doprowadzając do gigantycznych wybuchów. Tak zniszczono główne ich miasta. Próbowałem dowiedzieć się więcej na ten temat, jednak w pewnym momencie pojawił się jeden z autorów zamachu. Był bardzo agresywny i od razu przystąpił do ataku. Nie spotkałem nic potężniejszego od tej istoty. Może tylko smok by mu dorównał. Jeśli to był typowy żołnierz przeciwnika, to kiedy dojdzie do bezpośredniej konfrontacji z nimi... przegramy. Oni wszakże nie wyginęli, bo jak wytłumaczyć obecność płynnej czarnej rudy w naszych lasach? Mówię ci wiec o tym, abyś przedsięwziął wszelkie możliwe działania, by zapewnić królestwu bezpieczeństwo.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej