Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jeden, by wszystkimi rządzić
Isentor:
Elrond dostrzegł dracona lecącego wśród obłoków. Zmierzał najwyraźniej w jego stronę.
Awatar wpadł do kałuży lawy, która pochłonęła go doszczętnie spalając.
Rakbar Nasard:
Rakbar otarł spocone dłonie o spodnie i ruszył na wprost - czyli w miejsce, gdzie spotkał swoje odbicie. Przygotowany był psychicznie na taka sytuacje, bowiem wśród członków niejednokrotnie krążyły plotki o klęskach i sukcesach uczestników próby cienia. Kroczył powoli lecz stanowczno, by po chwili minąć miejsce potyczki i stanąć przed tronem. Kiedy skoczy się ta próba, zasnę chyba na miesiąc, by zregenerować swe ciało i duszę.
Elrond Ñoldor:
Czarodziej uśmiechnął się lekko. Wyciągnął prawą dłoń i pomachał draconowi. Nie za szybko, nie za wolno. W taki sposób, by pokazać swoje przyjacielskie intencje.
Isentor:
Na tronie leżał sporawy kryształ niebieskiej rudy, idealnie zmieściłby się w dłoni Rakbara.
Dracon odpowiedział skinieniem ręki. Był już bliski spotkania z Elrondem.
Elrond Ñoldor:
Zachował czujność i czekał, aż dracon wyląduje. Oczywiście nie wyciągał broni. Mogło to się dla niego źle skończyć. Mimo to uważnie obejrzał sobie skrzydlatego, głównie skupiając się na opancerzeniu i broni.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej