Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jeden, by wszystkimi rządzić
Rakbar Nasard:
Rakbar wkroczył pewnie do pomieszczenia, a jego przyboczny - żywiołak ognia lewitował nad sklepieniem. Mag obserwował wnętrze, wypatrując w nim zagrożenia. Na końcu zawsze jest coś ważnego.
Elrond Ñoldor:
Szybko kucnął dotykając dłońmi kamiennej posadzki, jednocześnie pobierając energie magiczną ze swojej duszy.
Wypowiedział słowa inkantacji i wypuścił energię.
- Isarosh aresh isgrash - był to cichy, ale wyraźny szept. Na drodze dosłownie pół kroku przed atakującym awatarem, kamienna posadzka nagle zmieniła swoją strukturę. Stała się grząska i błotnista. Była bagnem, które ciężki kamienny posąg, jakim stał się przeciwnik Elronda, powinna bez problemu bardzo szybko w siebie wessać.
Czar: Bagno
Isentor:
W sali znajdował się byt do złudzenia przypominający Rakbara. Wyglądał na jego magiczny awatar, kopię, pustą skorupę uformowaną do wypełniania rozkazów. Awatar przywołał własnego żywiołaka ognia, dobył srebrnego bułatu po czym ruszył do ataku.
//Awatar znajduje się 20 metrów od Rakbara.
Awatar Elronda przeteleportował się na drugi koniec sali, 30 metrów dalej, chowając za grubym filarem.
Elrond Ñoldor:
Pokręcił głową z dezaprobatą. Wydawało mu się, że uda mu się szybciej to skończyć. Ponownie skoncentrował się i wypowiedział słowa inkantacji:
- Izipash ipush huoshan elishash! - jednocześnie rozpostarł dłonie i szybko nimi klasnął. Wytworzył się potężny podmuch wiatru, który pomknął w kierunku filaru i awatara, który się za nim znajdował.
Czarodziej miał nadzieję, że podmuch przynajmniej wyciągnie jego cel z ukrycia i da możliwość innej walki.
Czar: Podmuch wiatru.
Isentor:
Podmuch przewrócił filar odsłaniając awatara.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej