Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jeden, by wszystkimi rządzić
Isentor:
Za ostrzami Elrond nie dostrzegł innych niebezpieczeństw. Tunel ciągnął się dalej w głąb kompleksu.
Po przetopieniu kilku metrów lodu w tunelu okazało się, że jeszcze wiele przed Rakbarem.
Elrond Ñoldor:
Dłużej się nie namyślając skoncentrował się i najzwyczajniej w świecie, jak to robił od lat, teleportował się za ostrza. Jakieś 25 metrów do przodu.
Isentor:
Elrond mógł kontynuować wędrówkę. Po kilkunastu minutach wędrówki szybkim marszem natrafił na odcinek tunelu wypełniony płomieniami. Mag nie mógł się zorientować na jakim obszarze szaleje ogień. Musiał improwizować.
//Płomień zadaje obrażenia 36 punktów.
Elrond Ñoldor:
Skoncentrował się i pobrał pokaźną ilość energii ze swojej duszy. Sporo jej potrzebował do czaru, którego chciał użyć. Skrzyżował ręce na piersiach i wypowiedział słowa inkantacji.
- Aresh elishesh oshia hush ilishash! - energia zawładnęła każdą komórką, każdą częścią jego ciała łącznie z ekwipunkiem. Skóra i odzienie zszarzało, stwardniało i po kilku sekundach czarodziej był kamiennym posągiem. Ruszył jak gdyby nigdy nic w płomienie, które omiotły jego ciało, ale nie zrobiły jakichkolwiek szkód.
Aktywne efekty: Kamienne ciało
Isentor:
Elrond przemierzył kilkadziesiąt metrów w ogniu nim ten ustał. Tunel kończył się tuż po ostatniej pułapce. Wchodził w wysoką sale tronową.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej