Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jeden, by wszystkimi rządzić
Isentor:
//Piszę na Rakbara, ponieważ jest akurat dostępny.
Rakbar natknął się na trzy gliniane miski leżące na podłodze pośrodku korytarza. Niewątpliwie zdumiewający miejsce, na pozostawienie trzech mis wypełnionych roślinami. W misie po lewej stronie znajdowały się rośliny wysokie na ponad 20 cm, ich łodyga była cienka i krucha, zaś liście mięsiste i twarde. Miała kwiaty w kształcie małych dzwonów. W środkowej misie znajdowała się równie wysoka roślina, o fluorescencyjnych liściach mieniących się jasnofioletową barwą, z charakterystycznym bulwiastym korzeniem. W prawej misie roślina była widocznie posiekana, ale zachowały się jej długie, wrzecionowate liście.
Nad misami pojawiła się astralna postać dracońskiego maga. Spojrzał na misy, wskazał nań dłonią i rzekł do Rakbara.
- Elish Qiashib, Ash Ruesh Iailishesh! Anush Izishiz, Elysh Uphuashil, Anash Ruhuxuesh. Arishesh, Anash, Ruosh Uphuesh Isosh, Ish, Xugresh Isosh, Elysh Uposh Huush. Anashizxu, Eloshgr Arysh, Elysh Uposhhu. Ash Gresh, Iaash Anishesh Qiashib, xuesh, Qiyshgr Iposh, Ibeshru Arosh, Huoshxu Elishash Xuash Arishesh, Ush Iltuhuosh Arish, Ilishesh, Iahuxueshru, Xuash Uposhib Ilxuysh Anish, Osh Iaash Huash Anish, Ush Arosh Izxuash Ilysh Anish, Izishesh, Iahuxueshxu, Arash Izqiesh, IaAresh, Izxueshizil Izeshqi, Anesh Qihuoshel, Qiush Aresh Grush.
Elrond Ñoldor:
// Kąpałem się :/
Elrond dalej podążał tunelem. Nucił sobie starą zapomnianą elficką pieśń.
Rakbar Nasard:
Rakbar spojrzał na istotę lewitująca nad misami. Był urzeczony, że w tak starożytnym miejscu jak to jest w stanie spotkać "życie". A może to tylko wyimaginowany obraz stworzony do testów? Z pewnością to jest ten moment, w którym jego życie zależy tylko od jego czynów. Gdyby mógł, z chęcią zostałby w tych tunelach na lata, gdyby to nauczyło go rzeczy, jakich nigdy nie przyjdzie mu nauczyć sie w Mrocznym Pakcie. Nigdy nie wątpił w tą organizacje, ba, uważał ją za jedyną godną istnienia, ale cywilizacja drakonów jednak stała wyżej, bo to oni wszystko zapoczątkowali. To oni byli architektami i budowniczymi. To oni byli pełnym źródłem wiedzy.
- Ipish An, Ibesh Izqieshiz? Ibaship, anashan, Ruosh Iposj Arashil, Elysh Uposh Huush?
Elrond Ñoldor:
Były, a może i przyszły arcymag miał dziwne wrażenie, że idzie już bite sześć dni. Nie wiedział, czy to rozum płata mu figle, czy na jego zachwiane poczucie czasu maja wpływ te tunele czy jakaś magia. Miał nadzieję, że nie zatraci się w tej wędrówce i nie umrze po drodze z głodu i pragnienia. Jako że kula światła która oświetlała mu drogę dawno wygasła, ponownie zaczerpnął energii magicznej ze swojej duszy i wypowiedział słowa inkantacji które zamieniły magię w materialny byt.
- Elisash! - tuż przed nim energia magiczna zmaterializowała się pod postacią światła. Popchnął kulę odrobinę do przodu i szedł dalej.
Isentor:
Postać przed Rakbarem milczała. Elrond zdał sobie sprawę, że podążał już tymi tunelami i, że w rzeczywistości krąży w nich od kilku dni.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej