Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jeden, by wszystkimi rządzić
Elrond Ñoldor:
- Nie jestem w stanie przypomnieć sobie wszystkiego co przeczytałem w życiu. Nie wydaje mi się, bym natrafił kiedyś na pismo dracońskie czy jakieś podobne, w którym zawarte były by te znaki. Zwykle z językiem mamy do czynienia podczas czarowania... - Elrond spojrzał jeszcze na płaskorzeźbę która przystrajała ścianę wokół nich. Może tam była odpowiedź?
Isentor:
- Kombinujcie. Jestem nieco zdumiony, że nikt wam wcześniej nie pokazywał jak wyglądają runy w starodracońskim.
Elrond Ñoldor:
Elrond nagle lekko uśmiechnął się. Coś wpadło mu do głowy.
- W sumie wiem już chyba czemu nie mamy zielonego pojęcia co to za starodracońskie runy. Jesteśmy magami żywiołów. Nie nekromantami. A to właśnie oni mieli czy mają z nimi styczność. Dawniej używaliśmy tego języka w mrocznych rytuałach, podczas prac z duchami i tymi podobnymi sprawami. Dobrze mowie, czy głupoty pieprzę? - zwrócił się do Isentora.
Isentor:
- Ten język pochodzi z zamierzchłych czasów. Dracońscy magowie używali go do zapisywania swych najpotężniejszych rytuałów. Czytałem kiedyś traktat o tym jak potężny mag dzięki rytuałowi ognia zamienił zieloną i piękną krainę jednego z wymiarów na wyschnięte pustkowie magmy. Fonetyka jest bardzo zbliżona do tej, którą znacie z dracońskiego. Po prostu forma zapisu uległa uproszczeniu wraz z rozwojem literatury i nauki.
Elrond Ñoldor:
- Wiem! Pierwsza to oczywiście M, Druga to A, tylko we współczesnym zrezygnowano z tej kreski na ukos. Trzecia R, ponownie zrezygnowano z jednej kreski by uprościć zapis. Czwarta R, tutaj jest bez zmian. W piątej, czyli O, ponownie widzimy uproszczenie i wywalenie dwóch poziomych kresek. W szóstym znaku widzimy oczywiście S. Siódmy to kolejny znak, w którym pomieszano by był prosty. Przedstawia dawne C. Największą zagadka jest ostatni znak, bo nie pasuje prawie do niczego. Podobieństwo ma z P. Ale takich podobieństw pomiędzy różnymi literami jest sporo, więc to chyba nie tędy droga. Wydaje mi się, że to może być jakiś znak interpunkcyjny, czysta wariacja podpisującego się autora albo najzwyklejsza zmyłka.
- Mądrość! Anash ruhuoshizil! - powiedział głośno czarodziej.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej