Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jeden, by wszystkimi rządzić
Elrond Ñoldor:
I ponownie odbił czar barierą mortokinetyczną. Wydawało mu się, że po teście będzie znał tą umiejętność w stopniu arcymistrzowskim.
Oczywiście Elrond mógł tak cały czas. Ponownie się skoncentrował. Pobrał 'manę' ze swojej duszy i przelał do swojego ciała. Wyciągnął prawą dłoń i wypowiedział słowa inkantacji.
- Aresh Isgrash! - nad jego dłonią zmaterializował się kamienny pocisk. Cisnął nim wykorzystując umiejętność mortokinezy wprost w środek kuli naładowanej piorunem kulistym.
Isentor:
Kula wystrzeliła w tym samym czasie w stronę Elronda piorun kulisty, po czym wchłonęła pocisk ziemi rozbłyskując na brązowo.
Rakbar Nasard:
Rakbar pomimo tego iż chciał coś zrobić - nie mógł. Musiał się ratować, bowiem nie miał on tak łatwo jak jego towarzysz. Znał tylko pośrednią formę sztuk telekinetycznych, które nie dawały mu możliwości obrony przez kamiennym pociskiem, który właśnie na niego zmierzał. Przemieścił więc każdą cząsteczkę swojego ciała za pomocą energii magicznej w miejsce oddalone o kilka metrów od ataku i od tego wszystko co w między czasie pojawiło się pomieszczeniu, będącego skutkiem ataku. Scalił je potem w jedność, czego skutkiem było natychmiastowe przeniesienie ciała Rakbara w inne miejsce.
- A gdyby tak użyć psioniki czy tam mortokinezy i pchnąć jedna kulę na drugą kulę? Obie o innych żywiołach i obie o trzymane w uścisku magicznym, zatem nie powinny zmienić kierunku. - bąknął.
Elrond Ñoldor:
- Sęk w tym, gdy próbowałem zrobić cokolwiek z nią za pomocy mortokinezy, to ona za bardzo nie reagowała.
Rakbar Nasard:
- Co zatem proponujesz? - zapytał pełen konsternacji i gniewu, bo nie mógł sobie przypomnieć aby już próbowali takiej sztuczki. Kiedy ochłonął skoncentrował się wielce, by samemu spróbować. Skupił wtedy wokół kuli emanującej ogniem całą wolną energię magiczną jaką tylko mógł zgromadzić i skondensował ją za metalową kulą na wzór dłoni, którą chwilę potem objął przedmiot. Naparł całą możliwą do wykorzystania siłą, jak drzemała w jego zdolnościach i starał się zmieniać położenie kuli wedle własnego widzimisię.
// Ja wiem, że to co teraz próbuje wykracza poza to, co powinniśmy (manuskrypt), jednak próbuję innej ścieżki zakładając, że można przejść ową próbe wielorako.
//1 kula elektryczna
//1 kula ognista
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej