Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jeden, by wszystkimi rządzić
Elrond Ñoldor:
// 2 kule naładowane ogniem
Wypuścił tylko wolno powietrze. Nic więcej. Spojrzał na dwie płonące czerwienieścią kule. Odetchnął głęboko natleniając porządnie mózg. Skupił się, zamknął oczy. Skoncentrował mocno na sobie, kuli, a przede wszystkim na magii. Gdy otworzył oczy energia magiczna wpłynęła z jego duszy do ciała. Wyciągnął przed siebie dłoń, pokierował magię do palców. I dalej nad otwartą dłoń wypowiadając słowa które sprawiały, że magia przybierała widzialne kształty.
- Izipash ipush - buchnęło iskrami, a salę rozświetliły niebieskie błyski wydobywające się z prężnie rozwijającej się kuli wyładowań elektrycznych, które wirowały wokół niezliczonych swoich osi coraz szybciej. Wydał na czar dużo energii, może zbyt dużo, ale miał jej pod dostatkiem i znał swoje ograniczenia. Umiejętnością manipulowania energią magiczną w przestrzeni wokół niego, którą nazwano po prostu mortokinezą, cisnął stworzonym pociskiem wprost w jedną z kul naładowanych ogniem.
Isentor:
Kula wystrzeliła ognistym pociskiem w stronę Elronda, po czym wchłonęła piorun kulisty rozbłyskując na niebiesko.
Elrond Ñoldor:
Skoncentrował się ponownie. Wydobył energię i wypowiedział słowa inkantacji.
- Isarosh aresh isgrash! - energie wysłał tuż pod elektryczną kule, a kamienna posadzka momentalnie zmieniła swój stan. Po kilku sekundach pod kulą znajdowało się bagno o średnicy jednego metra. Skupił się ponownie i i wysłał resztę energii w kierunku kuli. Energię pokierował tak by odepchnąć od siebie kulę w taki sposób, by poleciała w duł wprost do bagna.
Isentor:
Kula lewitowała na tyle wysoko, że bagno nie było dla niej straszne, po ataku Elronda kula lekko wytrąciła się z orbity.
Elrond Ñoldor:
Ponownie się skoncentrował i zaczerpnął energii magicznej ze swojej duszy. Obrał takie miejsce, by nikogo nie uszkodzić. Wyciągnął przed siebie dłonie i powiedział słowa inkantacji.
- Izipash ipush huoshan elishash! - strumień powietrza wystrzelił z jego dłoni. Miał nadzieję, że podmuch wiatru zdoła pociągnąć za sobą kulę, która mogłaby rozbić się na przeciwległej ścianie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej