Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jeden, by wszystkimi rządzić
Isentor:
//Rakbar otrzymał oparzenia II stopnia.
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Rakbar Nasard:
Rakbar pojękiwał w myślach. Ból uderzył w niego nagle i niespodziewanie. Rozeznał się w otrzymanych ranach i postanowiwszy jakogś temu zaradzić, zapytał Elronda:
- Nie wygląda to poważnie, jednakże może utrudnić mi rzucanie zaklęć a czas reakcji zmniejszyć. Mógłbyś rzucić okiem?
Elrond Ñoldor:
// Isu, nie wiem, kto tworzył ten wpis o oparzeniach, ale nie ma tam żadnej wzmianki o witaliźmie. <ignorant>
Isentor:
//Jest. Tak czy owak działa. :)
Elrond Ñoldor:
Elrond podrapał się po brodzie.
- Twój spokój jest podejrzany. Adrenalina widzę nieźle działa... Nie ruszaj się przez chwilę.
Czarodziej rozprostował palce i skoncentrował się. Jako, że Rakbar miał poparzony cały tors, przyłożył dłonie do jego klatki piersiowej. Następnie wysłał energię magiczną do jego ciała. Skoncentrował się na ranie, poznał jej wielkość i dokładne położenie. Wówczas przeszedł do najgorszej części. Do zamiany komórek obu ciał. Energia magiczna transportowała chore i zniszczone tkanki Rakbara, a w zamian na wolne miejsce, przenosiła zdrowe z ciała Witality. Po dziesięciu sekundach Rakbar był zdrowy, a na torsie Elronda było rozległe poparzenie. Ból był podły. Ale magia w nim była. Tym razem energia zaczęła po prostu regenerować jego ciało, regenerując każdą uszkodzoną komórkę. Po kolejnych dziesięciu sekundach był zdrowy jak rybka.
- Muszę popracować nad tym bólem... - sapnął.
- Co teraz? Dalej niszczymy?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej