Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pośród traw i starych drzew: Kwiat jednej nocy
Progan:
Izabell nuciła jednak zbyt cicho. Driady, chociaż mogły być dookoła niej, nie słyszały jej melodii.
//: Proszę o wstawienie melodii jaką nucisz, albo o zamieszczenie słów. Możesz wybrać coś co już jest, albo stworzyć coś własnego.
Izabell:
Przestała nucić. Nie była w stanie wydać z siebie głośniejszych dźwięków w ten sposób. Będzie musiała zaśpiewać. Nie lubiła tego, mimo iż zawsze chwalono jej głos. Wybrała prostą piosnkę, martwiąc się, że przy trudniejszej poplątałaby coś i zepsuła efekt.
- Szumiał strumień,
Szumiał las.
Pani wzywa
"To już czas".
Wszelkie ptactwo,
Wszelki zwierz,
Do swej Pani
Bież, ach, bież!
Idą tutaj,
Idą wszyscy,
Którzy Pani
Są dość bliscy.
Tutaj życie,
Tutaj spokój.
Pani niesie
ÂŚwiatu pokój.
Chodźcie razem,
Chodźcie z nami
Do swej Pani,
Do swej Pani...
Progan:
Nie zauważyłaś kiedy zbliżyły się. Twój kącik oka zwyczajnie wyczuł dużo zieleni obok Ciebie. Kiedy spojrzałaś tam zauważyłaś siedzącą na konarze driadę. Wiedziałaś, że nie jest sama, ale nie widziałaś nigdzie jej sióstr.
Izabell:
Nie przestawała śpiewać aż do końca tekstu. Przy końcówce wyciszyła swój głos. Przez chwilę trwała cisza. Elfka nie wpatrywała się wprost w driadę, to byłoby niegrzeczne. Wreszcie zaczęła:
- Witaj, jestem Izabell. Wieszczka Lille z Konkordatu powiedziała mi, że potrzebujecie pomocy... - Przerwała, oczekując reakcji od leśnej istoty.
Progan:
- Ty naszja siestra. Ty przychadi do nas pomagat? Ty dobra, dusza Twa czysta. Dawaj, pujdiem w las, My zaprowadit Tjebja do Panj. Ona skażyt Tjebja szto Ty dla nas zrobisz. Dawaj, pujdiem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej