Tereny Valfden > Dział Wypraw
Lochy
Devristus Morii:
Dobrze. po czym ruszył w stronę schodów prowadzących w dół Parę skrzyń przestawić też będziesz musiał, ale przeważnie będziesz odpowiedzialny za oczyszczenie tych korytarzy z naszych zmarłych braci.
Gordian Morii:
- Ożywieńcy? A co ich zaniepokoiło? Przecież sami z siebie nie powstali z grobów. Może wypadałoby poszukać źródła tych... ekscesów, że się tak wyrażę. - odparłem żałując, że nie zabrałem ze sobą kogoś z bractwa.
- Ale dobrze, powinienem sobie dać radę.
Devristus Morii:
Tego jeszcze nie wiemy, ale staramy się wyszukać źródło złości Naszych przodków. Ruszaj i życzę powodzenia powiedział Luinden.
Gordian Morii:
Zbyt dużo informacji to ja nie otrzymałem, ale cóż było robić. Westchnąłem tylko cicho i ruszyłem w dół do lochów rozglądając się przy okazji za pochodnią, lampą oliwną albo czymkolwiek co mogłoby rozświetlić mrok który miał prawo panować w opuszczonej części podziemi, które zamierzałem eksplorować.
Devristus Morii:
Kiedy dotarłeś na dół zauważyłeś na końcu schodów, dwie płonące pochodnie. Zauważyłeś także, że w odległości 2 metrów od pochodni, wiszą kolejne niepodpalone.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej