Tereny Valfden > Dział Wypraw
Czystki
Nawaar:
- Racja takie rzeczy lepiej, mieć bliżej siebie. Odpowiedział i ruszył w stronę nabrzeża, tam spodziewał się chatki pełnej alkoholu i ludzi do zarąbania.
Melkior Tacticus:
Weszli w wąskie uliczki dzielnicy portowej aż w końcu doszli do rogu jednego z budynków. Elf przylgnął do ściany. 15 metrów tuż przy końcu pirsu stała samotna rudera.
Przed wejściem stało 2 ludzi.
Nawaar:
Dhapir również podszedł, pod ścianę i bacznie obserwował ruderę, oraz dwoje ludzi. - Proponuję wbić się tam, na chama. Zawsze możesz ubezpieczać mnie łukiem. Co, Ty na to?.
Melkior Tacticus:
- Zdejmę jednego, będziesz musiał szybko zajebać drugiego. Gotowy? - powiedział nakładając strzałę na łuk i przymierzając się do strzału.
Nawaar:
- Pewnie. Powiedział dobywając srebrnego miecza i biegnąc, jak opętany w stronę rudery, której wystarczyła jedna zapałka, aby spłonęła jak i dwójce ludzi, którzy bacznie pilnowali kompleksu. Biegnąc tak dhampir pomyślał. Liczę na Ciebie elfie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej