Tereny Valfden > Dział Wypraw

Droga ku stabilności duszy

<< < (14/64) > >>

Isentor:
Dojechałeś do Verpah. Dzieci podbiegły do powozu przywitać myśliwego powracającego z łowów, jednak jedyne co na nich czekało to blady mężczyzna pozbawiony dłoni i jego niewolnik. Wystraszone szkraby uciekły w popłochu du swych rodziców. Mieszkańcy patrzyli na Ciebie spode łba, gdy przejeżdżałeś uliczkami Verpah.

Devristus Morii:
Devristus zatrzymał wóz na największym placu w Veraph. Stanął i donośnym głosem powiedział:
Czy mogę rozmawiać z sołtysem albo zarządcą tej miejscowości?

Isentor:
Tłum gapiów rozpoczął szeptać między sobą, po dłużej chwili pewien mężczyzna wyłonił się z tłumu.
- Chciałeś rozmawiać z sołtysem nieznajomy?

Devristus Morii:
Dla niego nie powinienem być nieznajomym, nieznajomy. powiedział Dev. W końcu byli na jego ziemiach.

Isentor:
- Nie znam cię!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej