Tereny Valfden > Dział Wypraw
Droga ku stabilności duszy
Devristus Morii:
Niewolnik złapał rękami, dłoń najemnika ze srebrnym sztyletem próbując odsunąć ją od swojego gardła.
Ja jestem nikim powiedział Mare.
Kiedy niewolnik wypowiedział owe słowa, Devristus skupił się i zebrał całą swoją moc, którą skupił na szyi Ogaresa. Za pomocą mortokinezy uniósł oprawcę Marego do góry i zaczął go dusić, aż ten nie straci przytomności. Energia magiczną Devristusa opatuliła ciało najemnika, ale wywierała ucisk tylko na krtań i górną część tchawicy przez co uniemożliwiała oddychanie przez Ogaresa, a jak wiadomo brak tlenu prowadzi w pierwszej kolejności do utraty nieprzytomności, a po 5 minutach do śmierci.
Isentor:
Ogares stracił przytomność osuwając się bezwładnie w mortokinetycznym uścisku Devristusa.
Devristus Morii:
Karczmarzu podaj jakieś 2 sznury, abym mógł go związać oraz wyślij jedną z Twoich pomocnik po strażnika, aby skuł go kajdanami. Mare przeszukaj go i zabierz mu całą posiadaną przez niego broń. No do roboty w imię Króla Isentora I Aquila!
Isentor:
Karczmarz stanął jak wryty.
- Co kurwa? Właśnie napadłeś gościa w mojej karczmie. Straże! Straże! Bandyta!
Kilku gości wybiegło z karczmy wezwać pomoc, po chwili w pomieszczeniu zjawiło się trzech wiejskich strażników. Nie wyglądali na wyzwanie, szczególnie intelektualne.
- Co tu się kurwa wyrabia? Co Ty mu zrobiłeś?
Devristus Morii:
Proszę o powściągnięcie języka strażniku. Ta tu osoba jest poszukiwana za zbrodnie przeciwko królestwu Valfden i na chwilę obecną jest nieprzytomna. Na rozkaz mój i pana tych ziem skujcie go w kajdany, a zostanie przewieziony do stolicy kraju Efehidion aby postawić go przed Sądem Najwyższym Valfden powiedział Dev Nie chciałbym być w sytuacji, kiedy nasz gagatek się obudzi
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej