Tereny Valfden > Dział Wypraw
Chrzest ognia i wódki
Melkior Tacticus:
- Ja. Nie no żartuje, jak na razie to Melkior Tacticus, postawił się ojcu a ten go prawie wydziedziczył... ja zlecam robote, na razie dużo tego nie ma bo nikt nas nie zna... jest jeszcze kulawy Jack nasz nauczyciel i tyle nie licząc kilku chłopa.
Nawaar:
- Rozumiem, czyli jestem pierwszy z zewnątrz. Mam nadzieję, że się zaraz zjawi, a to pokrótce czym będziemy się zajmować?. Jakieś napady na konwoje?, czy coś w tym stylu, albo walczymy dlatego kto da więcej?. Jak to będzie działać?. Dhampir miał trochę pytań, ale lepiej wiedzieć niż obudzić się z ręką w kiblu.
Melkior Tacticus:
- Nie sra sie do swojego gniazda Silvaster. Nie jesteśmy bandytami, walczymy dla tego kto da więcej. W granicach jakiegoś tam honoru. Tu prawem jest Dekret młody.
Nawaar:
- No i wszystko jasne. Dobra, a jaką bronią będziemy się posługiwać?. i kiedy mogę zacząć trening?.
Melkior Tacticus:
- Miecze, topory, kusze, tarcze. Zbroje płytowe i kolczugi, a jak się rozrośniemy to kto wie... Tu nie ma rang, chcesz to sie uczysz.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej