Tereny Valfden > Dział Wypraw

Pierwsze szepty są nieśmiałe

<< < (2/5) > >>

Drasul:
Progran natknął się na truchło martwego spijacza. Po widzianych ranach łatwo można było wywnioskować, że został rozszarpany przez jakieś wielkie zwierze. Krwiopijca nie pozostał jednak dłuższy swemu katu, ponieważ ze śladów walki wynikało, że jego przeciwnik został ranny i zmierza w głąb lasu.

Progan:
Progan przyklęknął obok martwego zwierzęcia. Dziwne pomyślał Te istoty żyją w dżungli i tropikach, nie zaś na obszarach puszcz. Czyżby coś go przyciągnęło aż tutaj? zapytał sam siebie i dla pewności zdjął łuk z pleców i założył na niego żelazną strzałę. Jakkolwiek dostał się tu spijacz teraz liczyło się, aby zakraść się niespostrzeżenie do drugiej bestii. Progan rozejrzał się dookoła. Było tutaj trochę mchu, opadłych, zbutwiałych liści, niedaleko zauważył małą błotnistą kałużę. Zbliżył się do kałuży, umoczył palce w błocie i pokrył nim swą twarz uważając na oczy, nos i usta. Potem zrobił coś jeszcze bardziej dziwnego. Odkładając łuk położył się na ziemi i pocierał plecami i nogami o ziemię, aby ubarwić ją odpowiednio w kolor brązu liści i zieleni startego mchu. Dodatkowo, zapewniło mu to zmianę zapachu, na typowo leśny. Przykucnął, uspokoił oddech, wziął łuk i strzałę i poszedł po śladach rannego zwierzęcia dalej w las. Nie szedł jednak bezpośrednio by przypadkiem na zwierzę nie wpaść, trzymał się kilka metrów od linii widocznych śladów. Obserwował dokładnie teren ażeby nie nadepnąć na żadną gałązkę ani nie uderzyć żadnego kamyka.

Drasul:
Zbliżyłeś się na tyle blisko bestii by usłyszeć jej ryk, podchodząc bliżej ujrzałeś miotającego się niedźwiedzia. Nie zauważył Cię, dzieliło was 30 metrów.


Niedźwiedź

Progan:
Progan zamarł w bezruchu z naciągniętą cięciwą celując w , przyglądał się, czy zwierze miotało się, bo było ranne czy dlatego, że użarł je szerszeń. To, ze było na ścieżce śladów nie musiało oznaczać, że ono te ślady zostawiło. Chciał być pewien. W głowie powtarzał sobie słowa swego mentora Bezpośrednia walka nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem, przechytrz bestie, zabij ją, oddaj należytą cześć i oskóruj. Przynieś mi trofea pozyskane z niedźwiedzia.

Drasul:
W pewnym momencie Program spostrzegł, że niedźwiedź obficie krwawi. Rany przypominały te zadawane przez spijacze.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej