Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nie ma takiego dobra, które powraca złem!
Kinraya:
- To może i lepiej dla Ciebie marszałku. Czas nie leczy ran. Zbyt późno przejrzałam na oczy, by to zrozumieć. Powróćmy do spraw teraźniejszych. Zebranie...
Funeris Venatio:
Rozejrzał się, lecz nikogo nie dostrzegł.
- Tak, zebranie, wybacz. Minęło ledwie kilka minut od mojego wejścia, jeszcze przybędą. Kanclerz Lucas dopiero co powrócił z posiadłości Boleskine, gdzie odkrył coś nieprzyjemnego. Siostrę Patricię widziałem na zebraniu Rady Królewskiej, powinna się zjawić. Brat Gorn nie odpuści sobie okazji, by odkupić swoje winy, więc i jego bym się spodziewał. Szeklan jest obecnie zajęty, wyruszył w wyspę, że tak powiem. Nie ma go już kilka dni i raczej nie zdąży wrócić. Liczyłbym jeszcze na Fausta, naszego nowego rekruta, którego niedawno wprowadzałem w życie Bractwa. Wydaje się ostatnio nieobecny, ale może dotarła do niego wieść. Kto to może wiedzieć? - ostatnie zdanie było raczej retoryczne.
Kinraya:
- Lista zacnych rycerzy marszałku, pokładam w was nadzieję. Zbliżający się cel misji trapi mnie i przywołuje negatywne myśli. Widocznie pogodę ducha zachowujemy tak długo, jak długo umiemy kochać życie, takim jakie ono nie jest.
Funeris Venatio:
- Mógłbym słuchać godzinami twoich słów, Kinrayo. Mądrość z nich bijąca onieśmiela mnie, zwykłego człowieka. Ale o jakim to celu mówisz? Co takie wydarzyło się, że trapi nawet świetlistą istotę na wzór i podobieństwo Zartata? Jakież to negatywne myśli nawiedzają Cię, czcigodna?
Kinraya:
- Jakiś czas temu bractwo otrzymało wezwanie z wsi Maroty. Po dotarciu na miejsce rycerze dowiedzieli się, że tamtejsze niewiasty giną w nieznanych okolicznościach, zaś ich narzeczeni zostają zabici w okrutny sposób. Po przeprowadzeniu śledztwa trwającego prawie miesiąc na jaw wyszedł udział kultystów, którzy za przewodnictwem demona dokonywali transformacji kobiet w północnice i południce. Dzielni wysłannicy Zartata z anielicą Zariel na czele doprowadzili do upadku kultu, wymordowali wszystkich popleczników demona i uwolnili od plugawego jestestwa skażone złem niewiasty. Szybka interwencja pozwoliło uchronić od śmierci parę kochanków, która zapewne będzie dziękować bractwu za pomoc do końca swych dni. Dowiedzieliśmy się nieco więcej o owym kulcie analizując przedmioty i notatki, które skonfiskowaliśmy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej