Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nie ma takiego dobra, które powraca złem!
Funeris Venatio:
- Nie znam możliwości, liczebności, ani potencjały tychże piekielnych istot, więc pierwsze co bym w ogóle doradzał, to ostrożność. Jeżeli, jak sam mówisz, mieli się rozbić tutaj albo tam - wskazał głową w kierunku drugiego członu rozpiętej nad wąwozem warowni - to w tej części raczej jesteśmy względnie bezpieczni. Należałoby się tam udać, lecz raczej nie frontowym wejściem. Nie mam pojęcia czego możemy się tam spodziewać. Nie znasz przypadkiem jakiegoś drugiego wejścia do tamtej wieży, byśmy jak najdłużej pozostali niezauważeni? Te dwie warownie strzegą tego samego przejścia, więc domniemywam, że mogło istnieć jakieś ukryte przejście między nimi. Poza tym - jaki jest plan działania? Po prostu zabijamy Narsila i resztę jego popleczników? Nam zawadza, wam zawadza, zginąć musi na pewno, ale czy nie ma w tym jakiegoś drugiego dna?
Lucas Paladin:
- Cóż, nic nie poradzimy. - wtrącił Lucas - Wasz przyjaciel wspomniał o Smoczej Górze. Czy to w jej obrębie się znajdujemy, czy musimy szukać na ślepo? - poszukiwanie demonów było tak trudnym zadaniem, że równie dobrze mogli wszyscy teraz pograć w bierki. Nie wiedzieli gdzie obecnie się znajdowały, czy się ujawnią (bo robią to bardzo rzadko) i czy będą w stanie je zwyciężyć.
- Czy Narsil jest jednym z potężniejszych demonów, czy możemy spodziewać się jeszcze kogoś większego?
Gorn Valfranden:
Gorn który siedział niedaleko Lucasa rzekł.- Możliwe że zetrzemy się z jeszcze silniejszymi przeciwnikami niż Narsil, ale co poradzić, musimy mu stawić czoło.
Isentor:
- Dobrze kombinujesz Funerisie, warownie tego typu budowano z rozwagą, większość z nich posiada podziemne tunele łączące obie wieże. Takie tunele ułatwiały wojskom swobodne przejście z warowni do warowni, kiedy oddziały nieprzyjaciela poruszały się po ziemi wysoko nad ich głowami. Lucasie jesteśmy przekonani, że Narsil służy potężniejszemu demonowi, artefakt, którego poszukuje może zostać wykorzystany również w niegodziwych intencjach. Pragniemy się dowiedzieć po co szuka go Narisl, co z nim się stanie po przesłuchaniu nie jest już naszym zmartwieniem. Jak wspominałeś jest nas 8, ustalmy więc plan działania dla 8 osób.
Funeris Venatio:
- W takim razie zacznijmy od poszukiwania tegoż tunelu. Mam nadzieję, że jest on gdzieś ukryty i ułatwi nam to sprawę, chociażby nieznacznie. Naszym zadaniem było rozprawienie się z demonami, które zagrażają niewinnym ludziom, więc zakładam, że droga do zbawienia wiedzie poprzez Narsila. Spróbujemy go pojmać i pozyskać informacje, także te, których potrzebujecie wy. Jeżeli jednak okaże się, że lepszym wyjściem będzie zabicie go przy pierwszym kontakcie, tak właśnie uczynię.
Funeris zawiesił głos, popatrzył w ogień, szturchnął polana małym patykiem. Snop iskier wzleciał w górę, dym rozniósł się po pomieszczeniu i wyleciał przez ubytki w ścianach i niewielkie okna wychodzące na nagie skały.
- Rozmieszczenie tamtych pomieszczeń powinno być podobne jak tych tutaj, z zewnątrz wieże wyglądają niemalże identycznie. Jeżeli uda się nam dotrzeć na miejsce, musimy działać bardzo szybko. Jest nas ośmiu, wasza trójka, my czterej ciężkozbrojni i nasza szlachetna anielica. Jak wykorzystać taki potencjał istot ludzkich? Wolę nie iść tam "na czuja", że tak powiem. Coreliusie, nie wiesz ilu przeciwników możemy się tam spodziewać? Jak duży był oddział tego nefrytowego diabła?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej