Tereny Valfden > Dział Wypraw

Nie ma takiego dobra, które powraca złem!

<< < (41/96) > >>

Funeris Venatio:
Funeris zważył woreczek, którym próbował go Corelius.
- Twoja sól - odezwał się do niego, wyciągając mieszek przed siebie. - Na pewno Ci się przyda.

Gorn Valfranden:
Gorn który siedział przy ognisku nadal czekał na rozwój wydarzeń.

Isentor:


Corelius również przysiadł się przy ognisku, jego towarzysze zrobili to samo. Jeden z nich zaczął składać prowizoryczne rożno z większych patyków.
- Zatrzymaj sól, mam jej pod dostatkiem. Polujemy na Narsila od jakiegoś czasu, uważamy, że służy potężnemu demonowi. Demony nie działają w tak zorganizowany sposób i zazwyczaj nie przewodzi nimi nefrytowy diabeł. Coś jest na rzeczy, od kiedy śledzimy ich poczynania nie wpadliśmy na nic konkretnego, do dzisiaj.

Funeris Venatio:
Funeris przywiązał woreczek do pasa i podziękował skinieniem głowy.
- Wychodzi na to, że polujemy na tę samą poczwarę. Bylibyśmy zaszczyceni, gdybyście zechcieli połączyć z nami siły. Nas jest piątka, was trójka, razem powinno nam pójść o wiele lepiej, niż rozproszeni i w mniejszych siłach. Powiedzmi, Coreliusie, co wam się udało ustalić? Macie jakiś jego trop, wiecie gdzie możemy zacząć go szukać?

//Isu, ile jest w worku? Kilogram?

Isentor:


- Jesteśmy w idealnym miejscu, by rozpocząć poszukiwania. Gdzieś w tej lub w warowni na zachodzie mieści się ich obóz. Jeśli nadal żyjemy to może to być warownia na zachodzie. Raczej tak. Sowie Sady nie były pierwszą wsią, na którą napadły. Czuje się poniekąd winny, ponieważ to na Rigor Mortis poluje Narsil. Szuka dla swego Pana bardzo starego artefaktu. ÂŚciganie demonów nie jest naszym priorytetem, zajmujemy się z goła odmiennymi rzeczami. Niestety przeznaczenie nas dopadło. Co poradzisz?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej