Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nie ma takiego dobra, które powraca złem!
Funeris Venatio:
- Demony były tam przed nami... - Funeris spuścił wzrok. Domyślał się, że to może być bolesna wiadomość dla dopiero co poznanych ludzi. Prawdopodobnie mieli tam wielu przyjaciół, może nawet mieszkały tam ich rodziny.
Lucas Paladin:
- Wioska została doszczętnie zniszczona, a ludzie w okrutny sposób pomordowani. Demony zasiały swoje żniwo.. - Lucas urwał znów mając w pamięci obraz wybitych w wiosce mężczyzn, kobiet, nawet dzieci oraz... zabitego brata obecnych tutaj. - Jeden z waszych braci.. powiedział nam o was. Pokazał pierścień i podał nazwę. Był torturowany, niestety nie zdołałem go ocalić.
Funeris Venatio:
- Nie zdołaliśmy - poprawił Poeta. - Zabiliśmy wraz z bratem Lucasem dwa ogrze demony, lecz jeden czerwony diabeł, który próbował wyciągnąć informacje z nieszczęsnego członka waszego stowarzyszenia zdołał ulotnić się zanim go dopadliśmy. Przykro mi.
Isentor:
Mężczyzna błyskawicznie posmutniał, ale po chwili na jego twarzy pojawił się grymas nienawiści.
- Zewolo opiekuj się naszymi bliskimi! Pieprzone demony! Pieprzony Nirsal. To pewnie o nim mówisz, natknęliśmy się na jego grupę w lesie. Niestety nam uciekł. Kierowali się w stronę tej warowni, wyglądało na to, że powracają w te strony po dniu spędzonym na zabijaniu niewinnych.
Funeris Venatio:
- Nie poznaliśmy jego imienia, ale możliwe, że to właśnie on. Taki brzydki, co nie?
//Wracam po południu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej