Tereny Valfden > Dział Wypraw
Konkordat puszczy i kniei
Drasul:
Delegacja z konkordatu udała się ze strażnikami do Króla.
Gordian Morii:
- Przejście dla Wielkiego Komtura Edgara Hoferata i poselstwa druidów. - zagrzmiał stary rycerz gdy delegacja dotarła na dziedziniec królewskiego pałacu ulokowanego na obrzeżach starego miasta
Ciężkozbrojna straż wezwana do ochrony króla patrolowała teren pałacu, ale i zagradzała wejście nieproszonych gości do jego wnętrza. Przy głównych wrotach wiodących do wnętrza siedziby królewskiego pałacu stali dwaj elitarni miecznicy. Odziani w połyskujące czernią płytowe pancerze i śnieżnobiałe płaszcze gwardii królewskiej bronili swego władcę nawet za cenę własnego życia. Jednak na widok jednego z najwyższych przełożonych i prośby, a właściwie rozkazu o przepuszczenie do wnętrza skinęli tylko głowami chronionymi przez rogate hełmy i odsunęli się z przejścia.
Stojący w długim korytarzu szambelan posłał przed siebie sługę, a sam zaprowadził gości do sali tronowej, w której król Isentor przyjmował gości i dyplomatów.
- Posłano po króla. - oznajmił tylko i nisko się kłaniając zostawił delegację samą. Oczywiście samotność ta była tylko ułudą, gdyż wydarzenie takie jak to zgromadziło w pałacu dziesiątki dworzan, którzy teraz ukryci przed wzrokiem posłów w krużgankach sali tronowej, oczekiwali pojawienia się władcy.
Isentor:
Do sali przybył Isentor, ostentacyjnie spojrzał na delegatów z końca sali, powoli zbliżył się do tronu i zasiadł na nim.
Gordian Morii:
Do tronu zbliżył się Wielki Komtur. Ukłonił się nisko, tak jak nakazywał to ceremoniał i etykieta dworska po czym wyprostował się dumnie i rzekł.
- Wasza królewska mość! Przybywam tu dziś do Ciebie wraz z poselstwem niejakiego Konkordatu, którzy są sprawcami niepokojów w mieście. Prosili o rozmowę z Tobą, dlatego ośmieliłem się zaprosić ich do Twego pałacu. O to są Drasul, Lithan i Progan, posłowie Konkordatu. - to powiedziawszy ukłonił się jeszcze raz i wskazał na stojących przed tronem druidów.
W sali tronowej pojawił się również Marszałek, który postanowił przyjrzeć się temu spotkaniu, w końcu chwilowo rada została zawieszona. Usiadł na miejscu przeznaczonym dla członków Rady Królewskiej i opierając się na łokciu uważnie przyglądał się druidom.
Isentor:
Isentor kiwnął komturowi głową na znak zrozumienia. Skinieniem ręki poprosił delegatów do siebie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej