Tereny Valfden > Dział Wypraw

Obić mordy

<< < (3/14) > >>

TheMo:
-A co powiesz na układzik? Ty powiesz nam skąd masz te dziadowskie garnki a my będziemy ci dostarczać porządne przedmioty rodem z Ishgaru.

Gordian Morii:
- Taa układzik, a tamci przyjdą i mi wybiją kolejne dwa zęby. Już ja znam takie wasze układziki. Zapewnicie mi ochronę? Dacie mi spokojnie handlować? Nie! I ja dobrze o tym wiem. Ja sprzeciwię się chłopakom, a oni mi nogi z dupy powyrywają, więc srał pies takie układy. - mówił kupiec i pośpiesznie zaczął zamykać swój stragan.

TheMo:
-Wystarczy, że powiesz kto to i słowo daję, że nie będzie cię więcej nękał. Uwierz, nam też na tym zależy, byś nie dostał po mordzie od oprychów. W sumie to oni nam nie leżą. Więc jak? Wolisz mieć dwie bandy na głowie czy nie mieć żadnej?

Gordian Morii:
- Slavik i Borys. Takie noszą imiona, zawsze dostarczają towar do portu zbożowego. Tam w beczce zostawiam im pieniądze, a oni mi garnki. Nie wiem jak wyglądają, nie wiem gdzie mają swoje bazy. - powiedział szybko lustrując okolicę na wypadek jakiegoś przypadkowego obserwatora, który mógłby być wysłanym szpiclem. Oczywiście nikogo takiego nie było, lecz obawa istaniała zawsze.
- Powiedz swojemu zleceniodawcy, że jeśli nikt nie spuści mi łomotu ani nie spali mi domu, to będę z nim współpracował aż do śmierci. Już teraz różni ludzie węszą za tym towarem, a ja nie chcę skończyć w którymś kanale z kamieniem u szyi.

TheMo:
Podszedł do kupca i poklepał go po ramieniu.
-Miło nam się będzie robić interesy. A teraz bywaj.
Odszedł od kupca i szybkim krokiem podszedł do Gordiana, który wciąż czekał przy murze.
-Ten był miękki. Groźnie spojrzenie i odpowiednia bajerka wystarczyły. Teraz musimy iść do portu zbożowego popytać o Slavika i Borysa. Jeśli nam się uda będziemy mieli współpracownika w tym mieście.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej