Tereny Valfden > Dział Wypraw
Niebezpieczne góry
Rakbar Nasard:
Rabkar skierował golema do tunelu kopalni, a dystans między nim a sobą utrzymywał na poziomie 15 metrów. Pięści golema były ustawione w przód, tak, aby jego atak lub kontratak nastąpił błyskawicznie.
Canis:
Salazar wkroczył na przód, między golemem a resztą drużyny, gdy był już w cieniu światła słonecznego podniósł zaciśniętą pięść dając sygnał wszystkim do zatrzymania się (i uwierzył, że wszyscy to zrobili). Wnikając w świat astralny poczuł istnienie kilu strażników z mieczami i tarczami, chroniących się i walczących w przestrzeni z nieistniejącymi przeciwnikami, Jaszczur wniknął w duszę jednego z nich i poczuł silne emocje, jak chęć i pragnienie zemsty za swą śmierć, niepowetowaną niechęć do stworzenia i zagrożenia jakim były i są bestie które zafundowały im taki los. Jaszczur wniknął do jego duszy i zaczął wypełniać ją energią magiczną, wraz z energią przekazywał szczególnie mroczną energię wypełnioną negatywnymi emocjami, nadał jej szczególny cel, którym było wyłączne atakowanie Harseisów i ewentualnych innych bestii, nie pochodzących od nas, nadał jej słuszne pragnienie zemsty i nienawiści do świata doszczętnie deprawując duszę i jej jestestwo. Dusza objawiła się w świecie materialnym w postaci widma.
- Pójdziesz z nami, skryj się pod osłoną nie widzialności, zemścij się na tym, kto ci to zrobił, na tych, którzy cię zabili. - Powiedział półszeptem do widma, które skorzystało z porady i skryło się pod osłoną niewidzialności dołączając do drużyny.
Jaszczur rozluźnił rękę i sięgnął do czterech flakonów 0,3l niedźwiedzia, które przygotował przed wymarszem do wnętrza kopalni. odkorkował je i ustawił tak, by zawartość nie wylała się podczas marszu. Sięgnął wtem po sztylet i przyłożył do drugiej dłoni, którą zacisnął, puszczając rękojeść szedł trzymając sztylet za ostrze.
- Do zawału, wtedy golem niszczy zawalony tunel, my idziemy w górę, bez plątających się istot, które przysłaniać będą nam widoki. - Powiedział, gdy powoli i ostrożnie wchodzili do kopalni.
Wchodząc do kopalni usłyszeliście przeraźliwy ryk z głębi kopalni i rozrzucające, turlające się kamienie po zboczu. Wiedzieliście, ze jest coś, na 30 metrów przed wami, wraz ze zmniejszaniem dystansu, głosy się nasilały aż wreszcie momentalnie ucichły. Gdy dotarliście do miejsca-źródła hałasu, zobaczyliście ścianę gruzów przysłaniającą całe zejście w głąb kopalni, prowadzącej do "Kopalni właściwej" tej lokacji. Nad zawalonym miejscem był bardzo wąski i niski tunel, szerokości 6 metrów i wysokości 2 metrów. Ponadto wysokość była nieregularna, zmuszająca nawet osobę o wysokości 1,8 metra do przygarbienia się, by nie uderzyć głową w ewentualne niedociągnięcia tuneli. Tunel zaczynał się i biegł kawałem pod katem 45 stopni, niewiele widać w nim, co tam może być, gdyż światło oświetla niewielki promień miejsca.
- Zmierzaj pomału, czekaj za nami, zemsta jest najważniejsza, daję ci szansę zemsty? Daj i nam to widzieć. - Powiedział do widma, które czuł wraz z nimi idące. Po sugestii pomknęło do tuneli na przód.
- Wdrapiecie się? Golem, niech niszczy gruzy, wynosi je i tak dalej. straż musi ratować górników. - Powiedział i jedną ręką przysłonił butle z krwią i wykonał akrobatyczny skok chwytając się zbocza tunelu, by wskoczyć do niego i móc nim kontynuować eksplorację.
Rakbar Nasard:
Rakbar z pomocą golema wszedł do tunelu nad zawałem i czekał na swoich towarzyszy.
- Elisash! - w między czasie padły słowa inkantacji.
Ze skupionej wcześniej energii magicznej wytworzyła się kula jasnego światła, zdolna oświetlić obszar średnicy 30 metrów. Mag posłał pocisk światła wgłąb tunelu, na 30 metrów przed siebie, o ile tunel był prosty.
Golem zabrał się do burzenia ściany swymi wielkimi łapskami. Wszelki gruz poddawał się tej ogromnej silne, krusząc się i rozsypując. Wielkie dłonie przyzwanej istoty nabierały kamienie i wyrzucały w tył z takim impetem, że rozsypywały się one równomiernie po korytarzu, nie tworząc kopców. Kopał tak i kopał...
Canis:
Elrond wdrapał się też.
Jaszczur podciągnął się na ramionach po skoku i wszedł do tunelu. było jasno, gdyż rozświetlały mrok dwie kule światła. Widmo krążyło przed nami, zaś kula światła Elronda natrafiła na problem, rozwidlenie tunelu na dwa osobne, na odległości 20 metrów od magów. Zatrzymaliście się słyszeliście hałasy dobiegające zza pleców, dokładnie źródłem był Golem łupiący i kopiący przejście. przedzierał się bardzo powoli i żmudnie, pokonał już połowę przejścia, zostało drugie pół by umożliwić przejście i ratunek górników. Przed sobą ujrzeliście, jak po pochyłej powierzchni zlatują kamienie, usłyszeliście przeraźliwy ryk bestii.
Tuż przy kuli światła pojawiło się widmo, zrzuciło kurtynę niewidzialności, gdy z lewego rozwidlenia wyleciał Harseis. Przeleciał przez widmo, które wyprowadziło cięcie w bok bestii swymi szponami. Bestia zawyła przeraźliwie, lecz nie zatrzymała się, popędziła w drugi tunel, dosłownie przez sekundę pojawiając się i zasłaniając kulę światła wytworzoną przez Rakbara. Widmo poleciało zgodnie z poleceniami za Harsesisem.
Usłyszeliście przeraźliwe ryki i wycie, gdy wprost na ws obok siebie z obu tuneli wybiegły dwa harsesisy. Pędziły równo wprost na was jeden obok drugiego szarżując rogami.
Wiedzieliście, ze zabicie ich nie spowoduje ich zatrzymania, zlecą z pędem wprost na was a macie ograniczone pole manewru jak i czas na podjęcie akcji jest bardzo krótki, dający wam jedną czynność do wykonania.
2x Harsesis (Są 20 metrów od was, pędzą po pochyłej powierzchni około 45% do poziomu. Szarżują rogami wprost na was. Pędza obok siebie mając złożone skrzydła przy ciele.)
Rakbar Nasard:
- Anash! - Rakbar natychmiast wypowiedział inkantacje zaklęcia, kiedy tylko zobaczył nadciągającego wroga.
Pobrał energię magiczną z własnej duszy i skondensował ją między dłońmi, tworząc granat magmy. Lewitował on tak chwilę, dopóki psioniczna siła nie skierowała pocisku w stronę napastnika. Pocisk powinien wybuchnąć 3 metry przed wrogiem, aby jego epicentrum spotkało się z szybko poruszającym się wrogiem. Granat magmy eksplodował, poruszając otoczenie. Fala uderzeniowa ciepłego powietrza była zauważalna wśród wszystkich trzech magów. Nieco tunelu się ukruszyło i popękało, tymczasem Harsesisy...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej