Tereny Valfden > Dział Wypraw

W pogoni za szczurem

<< < (8/33) > >>

Aaria Kruczowłosa:
Nie miałam na razie nic do powiedzenia. Rozglądałam się po wiosce oglądając mijane przez nas domy. Na razie coś strasznie nudna była ta misja. Wszędzie cicho, nudno, ponuro. Wozu na dodatek nie ma. Miałam nadzieję, że wkrótce się to zmieni. Najpierw trzeba było jednak odbyć pewne rozmowy w karczmie i dowiedzieć się, co my właściwie mamy zrobić.

Anette Du'Monteau:
Anette znalazła w końcu karczmę i bez zbędnych słów wkroczyła do niej.

Canis:
Ach ta woń... odetchnijcie teraz pełną piersią, ale weźcie takiego macha do pięt... Co wam to przypomina? Bo nos przeciętnego człowieka wyczuwa tutaj nutę brutala walczącą z mocarnym bukietem samczej pachy. Gdyby zapachy miały kolory to na tej sali dominował by brąz.  Jednym z odźwiernych był krasnolud, spojrzał na was i zwrócił się do kumpla.
- Takie to żem na plecach mioł.
- Ale nie blond, stary!

Odwracając się spojrzałyście na krasnoluda... co to? na brodzie? Widziałyście wy kiedyś tyle juchy na zaroście? Istna masakra... Co kolejny element w karczmie to jeszcze lepszy. Był wśród nich człowiek z amputowaną dłonią, a w miejscu dłoni nakładka ze stalowym hakiem. W kącie karczmy siedział okropny niziołek, a na jego plecach stało kilkanaście szczurów. Uderzające podobieństwo tego człowieka do twarzyczek szczurów, tylko mniej owłosione. Jedynym kto wyglądał tu dosyć normalnie był dobrze ubrany w nielichy strój, spasły mężczyzna. Po chwili podszedł do was karczmarz, a był nim człowiek z hakiem. Przystawił Anette hak do piersi i gburowatym tonem, lecz starającym się brzmieć dosyć gustownie, na siłę starał się być miły, lecz dobrej etykiety nauczonym nie był.

- A wy czego tu panice? - Powiedział od razu poznając Aarię.

Aaria Kruczowłosa:
A ja - jak to ja od razu musiałam coś palnąć. -Widzę, że stały schemat tu macie. Moglibyście go od czasu do czasu zmienić, coby tak nudno nie było. Chciałybyśmy się zobaczyć z naszymi znajomymi. - Rozejrzałam się po sali i dostrzegając pana Szczurka pomachałam mu radośnie.

Anette Du'Monteau:
Anette natomiast odtrąciła hak i wytarła swoją skórzaną zbroję.
-Trochę kultury wobec kobiet...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej