Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mirty - obudzenie Fausta
Hagmar:
//50m to ja mam od swojego bloku do następnego, to jest kawalątek ;p
Rozładował kuszę i przewiesił ją ją przez ramię, dał znak Proganowi by ten podjechał kawałek bliżej. Sam zaś zaczął sprawdzać ciała bandytów jak i poległych obywateli. Z wozem nic nie mógł zrobić.
Canis:
Wojownicy zgromadzenia mieli po 15 grzywien przy sobie, bandyci mieli po 10 grzywien. Pozyskałeś razem 35 grzywien. Przy ciałach obywateli nie znalazłeś nic ciekawego poza tym, ze zauważyłeś ich ubiór, który wskazywał na dosyć wysoki standard życia, zatem też stosunkowe bogactwo.
Hagmar:
Niektórzy chcą po prostu patrzeć jak świat płonie... zwykli bandyci nie noszą kolczug. Wrócił się na wóz i wgramolił na kozła.
- Znalazłem tylko grzywny, nic interesującego. Wio! Smagnął konia lejcami i ruszyli dalej.
Canis:
Dotarliście do Atusel, koń był wielce zadowolony z nadzieją, że w końcu pozbędzie się wozu.
Hagmar:
Dracon sam odpiął konia, zabrał zwłoki i razem z Proganem zaszli do siedziby Pancernego Wiewióra gdzie w piwnicy złożyli mumię. Potem go ożywi. Wrócili do Georga.
- ... Znaleźliśmy go, zasechł po tym jak dał się podejść jakim oszustom. Nie wiem i nie chce wiedzieć co się odwala w tamtej okolicy acz wygląda to na szajkę przemytników Georg. Jak wracaliśmy to natknęliśmy się na grupkę bandytów atakujących jakich podróżnych. Nie zdążyliśmy im pomóc. Mówił składając relację.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej